Mały Olek z Siedlec toczy nierówną walkę z białaczką. Tylko przeszczep szpiku może dać mu szansę na normalne dzieciństwo. Już 5 i 7 grudnia w Katolickim Przedszkolu "Ogródek św. Franciszka" odbędzie się rejestracja potencjalnych dawców.
3,5-letni Olek z Siedlec marzy tylko o tym, by móc wrócić do domu. Niestety, chłopiec zmaga się z nawrotem białaczki i obecnie przebywa w szpitalnej izolatce, gdzie otrzymuje chemioterapię i sterydy. Jedyną szansą na uratowanie życia chłopca jest przeszczepienie szpiku kostnego.
Oluś, który uwielbia bajki „Bing” i „Psi Patrol”, a za idola ma Supermana. I sam nazywa się supermanem. Teraz potrzebuje prawdziwego bohatera - dawcy szpiku, który podaruje mu szansę na życie.
W odpowiedzi na dramatyczną sytuację chłopca, w Siedlcach organizowana jest akcja rejestracji potencjalnych dawców szpiku. Odbędzie się ona w Katolickim Przedszkolu "Ogródek św. Franciszka" przy ul. Feliksa Hlasko 53 w dwóch terminach:
Rejestracja potencjalnego dawcy jest prosta i bezbolesna. Polega na wypełnieniu formularza i pobraniu wymazu z błony śluzowej wewnętrznej strony policzka. Samo oddanie szpiku w przypadku zgodności jest bezpieczne i najczęściej przypomina zwykłe oddanie krwi. Organizm dawcy regeneruje szpik w ciągu kilku tygodni, podczas gdy dla Olusia może to oznaczać szansę na całe życie.
Rodzice chłopca nie tracą nadziei, przypominając, że pierwsze leczenie białaczki się udało i Olek mógł wrócić do domu. Teraz liczą, że wśród mieszkańców Siedlec i okolic znajdzie się ktoś, kto okaże się genetycznym bliźniakiem Olka i podaruje mu drugie życie.
Może właśnie Ty jesteś Supermanem i bohaterem Olka? Możesz mu dać szansę na szczęśliwe dzieciństwo!
Więcej informacji o akcji można uzyskać pod numerem telefonu Fundacji DKMS: +48 22 882 94 00.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
miejmy nadzieję, że ten genetyczny bliźnia się znajdzie. Jako matka dziecka, które przeszło przez piekło tej choroby modlę się w ratunek dla tego dziecka - niestety nic więcej zrobić nie mogę.
A nasz minister Radosław Sikorski powiedział, że wystarczy mieć bon zdrowotny I takie problemy znikną.
Jak trzeba być głupim, żeby pod artykułem o ciężkiej chorobie dziecka wklejać taki syf. Koniecznie idź do lekarza wiadomej specjalności. Przyjmuje bez skierowania.
miejmy nadzieję, że ten genetyczny bliźnia się znajdzie. Jako matka dziecka, które przeszło przez piekło tej choroby modlę się w ratunek dla tego dziecka - niestety nic więcej zrobić nie mogę.
A nasz minister Radosław Sikorski powiedział, że wystarczy mieć bon zdrowotny I takie problemy znikną.
Jak trzeba być głupim, żeby pod artykułem o ciężkiej chorobie dziecka wklejać taki syf. Koniecznie idź do lekarza wiadomej specjalności. Przyjmuje bez skierowania.