Byłam świadkiem skandalicznego zachowania jednej z kontrolerek siedleckiego MPK! Autobusem, którym jechałam podróżowała również leciwa staruszka. Spośród innych pasażerów wyróżniała się ona bardzo specyficznym "zapachem". Smród rozprzestrzeniał się po całym autobusie, ale żaden z pozostałych pasażerów niczego nie komentował. Na jednym z przystanków z impetem do autobusu wpadła "PANI" kontrolerka i energicznie, bardzo agresywnie po prostu chwyciła kłopotliwą staruszkę za poły kurtki i krzycząc "Jak się umyje to będzie jeździć!" wyrzuciła ją z pojazdu!
Odniosłam wrażenie (na podstawie tego co tam burczała pod nosem kontrolerka) że sytuacja ta była powtórką z innego autobusu, z którego też ta staruszka przez tę"PANIĄ" została wyrzucona. Kontrolerka sprawdziła bilety kilku osób z autobusu, nie wszystkich jednak i wysiadła na kolejnym przystanku. Po jej wyjściu w autobusie rozgorzała dyskusja pasażerów na temat sytuacji, która miała przed chwilą miejsce. Słyszałam jedynie głosy kwestionujące zachowanie kontrolerki, uznane wspólnie za skandaliczne.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!