Reklama

Skoro się ruszamy, to znak, że jeszcze żyjemy! Mazowiecka Sportowa Senioria w Mrozach (zdjęcia)

- Skoro się ruszamy, to znak, że jeszcze żyjemy! Podczas takich spotkań jak dzisiejsze, ubywa nam lat. Sam czuję, jakbym był na powrót 20, 30-latkiem! Też kiedyś byliśmy młodzi i fajni. Fajni dalej jesteśmy. Spotykamy się, śmiejemy, rywalizujemy, a przede wszystkim dobrze się bawimy, bo właśnie na tym polega idea tej imprezy - mówił Lech Strzemecki, jeden z uczestników Mazowieckiej Sportowej Senioriady w Mrozach.

Organizatorem wydarzenia było Mazowieckie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej. Do Mrozów przyjechało około 1000 seniorów z całego województwa!

- W niezwykle gościnnych Mrozach spotykamy się już po raz ósmy. Dla uczestników senioriady przygotowaliśmy kilka prostych konkurencji sportowych, a czas umilają nam też znakomite występy artystyczne. Przyświeca nam myśl barona Pierre'a de Coubertina, twórcy nowoczesnej idei olimpijskiej: Nieważny jest wynik, liczy się uczestnictwo w zawodach. Tak więc wszyscy możemy czuć się zwycięzcami, niezależnie, jakie miejsce ostatecznie zajmiemy. Najważniejsza jest wspólna zabawa i integracja - mówił  Jacek Bączkowski, prezes mazowieckiego TKKF.

Reklama

Burmistrz Mrozów Dariusz Jaszczuk, jako gospodarz wydarzenia, powitał w imieniu mieszkańców i władz miasta i gminy uczestników zawodów, stwierdzając, że jest pod wrażeniem ich frekwencji. Natomiast Mirosław Krusiewicz - dyrektor Departamentu Edukacji Publicznej i Sportu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego życzył zebranym realizacji celów sportowych i wyraził radość, że władze Mazowsza mogą wspierać organizację imprez dedykowanych seniorom.

- Z roku na rok seniorzy, którzy tutaj przyjeżdżają są coraz młodsi i tej wersji się trzymajmy! - stwierdził z uśmiechem dyrektor Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Mrozach Witold Orcholski. - Bawmy się i rywalizujmy, jakby lat nam ubywało, a nie na odwrót.

Reklama

Uczestnicy senioriady mogli spróbować swoich sił w ośmiu konkurencjach: biegu na dystansie 40 m, tenisie ziemnym i stołowym, pchnięciu kulą, ergometrze wioślarskim, skoku w dal z miejsca oraz strzelaniu z łuku i broni pneumatycznej. Rywalizowali w trzech kategoriach wiekowych: 55-65 lat, 66-70 lat oraz powyżej 70 lat. Dawali z siebie wszystko, oczywiście w granicach rozsądku.

- Moja maksyma to powolutku do mety - nie przyjechałem tu zejść na zawał - żartował jeden z biegaczy.

- Seniorzy mają niestety tendencję do zamykania się w domach i w świecie wspomnień. Nie ma w tym nic dobrego. Wspomnienia należy tworzyć cały czas, a nie tylko w okresie młodości. Doskonałą do tego okazję daje taka impreza jak senioriada. Dodatkowo pobudza aktywność fizyczną, a ruch wpływa na dobre samopoczucie i humor. Starajmy się je zachować jak najdłużej - radziła uczestniczka zarówno sportowej jak i artystycznej części imprezy, Jadwiga Krajewska-Witczak ze Stanisławowa.

Reklama

 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/09/2025 15:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości