We wtorkowy wieczór, ok. godz. 21 byłam świadkiem dosyć osobliwego zdarzenia. Około 50-letni mężczyzna na skuterze wywoził worki śmieci w kierunku lasu za ulicą Grabianowską.
Dopuścił się tego trzykrotnie - po tym ostatnim worku pojechałam za nim. Kiedy krzyknęłam do niego, uciekł w kierunku posesji, zamknął się w garażu razem ze swoim skuterem. Dodam, że sprytnie zdjął wcześniej tablice rejestracyjne pojazdu. Proszę tej sprawy tak nie zostawić.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!