Reklama

Solidna praca popłaca - Basket Siedlce nie do zatrzymania (zdjęcia)

Basket Siedlce w bieżącym sezonie rozgrywek III ligi koszykarzy prezentuje bardzo wysoką formę. Potwierdził to w ostatnim tegorocznym meczu, pewnie ogrywając ekipę ANiMaLES Warszawa, której grającym trenerem jest były reprezentant Polski - Iwo Kitzinger. Dla siedlczan była to ósma wygrana. Na koncie mają tylko jedną porażkę.

Więcej koszykarskiej jakości po stronie Basketu było widoczne od pierwszej minuty spotkania. Podopieczni trenera Rafała Sobiły szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Gdy przewaga stopniała do pięciu oczek, siedlecki szkoleniowiec wziął czas, który pozwolił jego zawodnikom wrócić na właściwe tory. Ostatecznie premierowa kwarta padła łupem Basketu 20:13.

W drugiej kwarcie siedleccy koszykarze kontynuowali znakomitą postawę. Na parkiecie brylowali młodzi koszykarze: Adrian Piotrowski, Dawid Możdżonek, Bartłomiej Głuchowski i Eryk Żebrowski. Młodych wspierał doświadczony Krzysztof Kania. Do przerwy Basket prowadził różnicą 16 punktów.

Reklama

Po zmianie stron gra się wyrównała, ale siedlczanie pilnowali bezpiecznej przewagi. W ostatniej kwarcie jeszcze podwyższyli swoje prowadzenie. W efekcie mecz zakończył się przekonującym zwycięstwem Basketu 93:70. Graczem spotkania uznano Adriana Piotrowskiego - zdobywcę 19 punktów.

Po meczu porozmawialiśmy z trenerem Rafałem Sobiłą.

Od początku sezonu prezentujecie bardzo solidną koszykówkę, okraszoną passą wygranych. To sytuacja niepamiętna od wielu lat. W czym tkwi sekret na sukces?

- Solidna praca popłaca. Szczególnie taka, którą wykonuje się od dłuższego czasu. Wygląda na to, że w końcu koszykarsko dojrzeliśmy, co mnie -  jako trenera, bardzo cieszy. Widzę, że chłopaki słuchają i potrafią realizować przedmeczowe założenia. Zaczynałem pracować z chłopcami, teraz widzę, że wyrośli z nich prawdziwi mężczyźni.

Reklama

Mężczyźni, którzy potrafią udźwignąć presję bycia faworytem, bo właśnie z takiej pozycji przystępowaliście do konfrontacji z ANiMALESem.

- Do własnej hali powróciliśmy po trzech bardzo dobrych wyjazdowych spotkaniach. Chcieliśmy się pokazać jak najlepiej i może trochę brakowało nam luzu. Wynik jest wysoki, ale wcale to nie był taki prosty mecz. Nie ustrzegliśmy się błędów, które na szczęście nie przełożyły się na końcowy rezultat. Kolejna wygrana bardzo cieszy. Teraz czeka nas konfrontacja z liderem naszej grupy - PKS Basket Warszawa. Zapraszam wszystkich kibiców na to spotkanie.

Reklama

Jeśli dalej będzie wam tak dobrze iść, zacznie się mówić o II lidze w Siedlcach... Czy celujecie w awans?

- Naszym celem był awans, ale do drugiego etapu rozgrywek. Taka sztuka udała nam się tylko w premierowym sezonie w 2020 roku i teraz to powtórzyliśmy. Będzie już tylko trudniej. Przyjdzie nam się mierzyć z naprawdę mocnymi zespołami, ale nie zamierzamy spuszczać głów. Jeśli chodzi o II ligę, to do tego jeszcze jest długa i wyboista droga. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Mamy okres okołoświąteczny, niedługo Nowy Rok. Czego życzyć Basketowi?

Reklama

- Przede wszystkim zdrowia, gdyż mamy trochę problemów z kontuzjami. Wierzę, że po świętach w pełnym składzie wrócimy do treningów.

Basket Siedlce – ANiMALES 93:70 (20:13, 29:20, 20:20, 24:17).

Basket: 7. Adrian Piotrowski 19, 15. Dawid Możdżonek 18, 6. Krzysztof Kania 12, 5. Bartłomiej Głuchowski 8, 11. Eryk Żebrowski 8, 4. Maciej Pilski 7, 12. Michał Pilski 6, 24. Błażej Grochowski 5, 8. Wiktor Artych 4, 10. Krzysztof Hęciak 4, 34. Dawid Kołodziński 2, 1. Sławomir Wasilewski.

Mecz Basket Siedlce - PKS Basket Warszawa odbędzie się 10 stycznia o godz. 16 w hali sportowej przy ul. Popiełuszki w Siedlcach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/12/2025 20:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości