22 lutego przed godz. 10 w miejscowości Gręzów policjanci z siedleckiej grupy SPEED zatrzymali do kontroli drogowej kierującą samochodem marki Kia 43-letnią kobietę.
Kierująca znacznie przekroczyła (106 km/h) dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Jak tłumaczyła kierująca, bardzo się spieszyła… ponieważ jechała do kościoła.
Pośpiech okazał się bardzo kosztowny. Kobieta została ukarana mandatem w wysokości 1500 zł, otrzymała 13 punktów karnych, a policjanci zatrzymali jej prawo jazdy.
- Pamiętajmy, nie ma tak ważnego powodu, który usprawiedliwia łamanie przepisów ruchu drogowego. Nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych zdarzeń na drogach. Prosimy o rozsądek i zdjęcie nogi z gazu. Do celu zawsze lepiej dojechać kilka minut później — ale bezpiecznie - apeluje siedlecka policja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bóg tak chciał
Pewnie spieszyła się do kościoła na Brzeską. Tam nowy proboszcz spieszy z pouczającymi wiernych swoimi fanaberiami. Każde kazanie to inne wymogi. Przepraszam szopka dawno się skończyła. Czas powrócić do realiów. ***
Rozumiem że policjanci po służbie jeżdżą 50 w zabudowanym ? W na służbie to nie wątpię hehe.
Policjant też człowiek, dlaczego miałby jeździć jak ustalono w cyrku na Wiejskiej? :)
Bóg tak chciał
Pewnie spieszyła się do kościoła na Brzeską. Tam nowy proboszcz spieszy z pouczającymi wiernych swoimi fanaberiami. Każde kazanie to inne wymogi. Przepraszam szopka dawno się skończyła. Czas powrócić do realiów. ***
Rozumiem że policjanci po służbie jeżdżą 50 w zabudowanym ? W na służbie to nie wątpię hehe.