Reklama

Sprawa noworodka z Brzezin trafiła do sądu. Prokuratura zakończyła śledztwo

Kilka miesięcy po odnalezieniu ciała noworodka w Brzezinach śledztwo zostało zakończone. Prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu, ujawniając szczegóły, które pozwalają zrozumieć, co wydarzyło się przed i po tragicznym porodzie.

Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie noworodka, którego ciało znaleziono we wrześniu ubiegłego roku w koszu na śmieci w Brzezinach. Teraz sprawa wchodzi w kolejny etap – Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim skierowała do sądu akt oskarżenia, a informacje o jego treści przekazała Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Ostatecznie o odpowiedzialności karnej zdecyduje Sąd Okręgowy w Siedlcach.

Wcześniej sprawa była znana opinii publicznej głównie z dramatycznego odkrycia. 16 września 2024 roku rano przechodzień znalazł ciało noworodka w koszu na śmieci przy przystanku autobusowym w Brzezinach. Policja i prokuratura szybko ustaliły, że dziecko urodziło się żywe. Kluczowe informacje pojawiły się kilka godzin później, gdy do szpitala trafiła młoda kobieta z silnym krwotokiem po porodzie. To wtedy lekarze zawiadomili służby, a kobieta przyznała, że dzień wcześniej urodziła dziecko i wyrzuciła je do śmietnika.

Reklama

Jak ustalili śledczy, Iryna K. zaszła w ciążę na początku 2024 roku. Latem przyjechała do Polski do pracy i zamieszkała w budynku pracowniczym jednej z firm w powiecie mińskim. Osoby z jej otoczenia zauważały zmiany w jej wyglądzie, jednak kobieta zaprzeczała ciąży, tłumacząc się problemami zdrowotnymi. Biegli później ocenili, że przez wiele miesięcy funkcjonował u niej mechanizm wyparcia – nie dopuszczała do siebie faktu, że jest w ciąży.

15 września po południu zeszła do łazienki w budynku, w którym mieszkała. Tam urodziła chłopca. Sekcja wykazała, że dziecko było zdrowe i zdolne do życia poza organizmem matki, pod warunkiem udzielenia mu pomocy medycznej. Zamiast wezwać pomoc, kobieta umieściła noworodka w foliowym worku i wyniosła go do kosza na śmieci znajdującego się poza terenem zakładu pracy.

Reklama

– Oskarżona usłyszała zarzut zabójstwa dziecka przez matkę w okresie porodu, pod wpływem jego przebiegu – wyjaśnia Bartłomiej Świderski. – Biegli stwierdzili, że w chwili czynu miała w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia swojego działania i pokierowania nim.

To właśnie te opinie miały kluczowe znaczenie dla kwalifikacji prawnej czynu. Prokuratura przyjęła art. 149 kodeksu karnego, tzw. dzieciobójstwo, który dotyczy sytuacji, gdy matka działa pod wpływem porodu. Przepis ten przewiduje łagodniejszą odpowiedzialność niż w przypadku „zwykłego” zabójstwa – maksymalnie do pięciu lat pozbawienia wolności.

Reklama

Po zatrzymaniu kobiety sąd zastosował wobec niej tymczasowy areszt. Obecnie, po zakończeniu śledztwa i skierowaniu aktu oskarżenia, wobec oskarżonej stosowane są środki wolnościowe. Sprawa trafi teraz na wokandę Sądu Okręgowego w Siedlcach, gdzie zapadnie wyrok, który rozstrzygnie, w jakim stopniu stan psychiczny oskarżonej w chwili porodu wpłynie na jej odpowiedzialność karną.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/12/2025 17:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości