Stanisławów był w przeszłości miastem (od 2 maja 1523 r. do 1 czerwca 1869 r.), a nawet stolicą powiatu. Prawa miejskie uzyskał wcześniej niż Warszawa. Ten fakt jest głęboko zakorzeniony w lokalnej świadomości. Okoliczni mieszkańcy, udając się do Stanisławowa, np. na zakupy, mówią, że jadą „do miasta”. W potocznym rozumieniu to „miasto” nadal więc funkcjonuje. Choć nieoficjalnie i nie na papierze.
Teraz ma to się zmienić. Znane są już wyniki konsultacji społecznych w kwestii nadania statutu miasta miejscowości. Pokazują one, że większości mieszkańców gminy, którzy zdecydowali się zająć stanowisko w tej sprawie, pomysł się podoba, zatem władze mają otwartą furtkę do dalszych działań.
– Odnieśliśmy ogromny sukces frekwencyjny. Zagłosowało 24,44% mieszkańców gminy, a to naprawdę znakomity wynik – ogłosił Zygmunt Ochman, przewodniczący Rady Gminy Stanisławów. – W innych gminach ubiegających się o status miasta frekwencja wynosiła maksymalnie 10%. Ale jeszcze bardziej cieszy wynik. 64,42% glosujących opowiedziało się za powrotem Stanisławowa do korzeni (w samej miejscowości Stanisławów 71,17%).
Na ostatniej sesji rady gminy przewodniczący Zygmunt Ochman podziękował osobom, które zrobiły wszystko, by do pomysłu odzyskania utraconych praw miejskich przekonać miejscowość społeczną. Informowali – tak jak Wójt Kinga Sosińska – o szansie na rozwój, możliwości skuteczniejszej promocji i pozyskiwania funduszy zewnętrznych Odnosili się do faktów z historii i dawnych atrybutów miasta – tak jak Bogdan Kuć (Muzeum Ziemi Stanisławowskiej) i Jadwiga Krajewska–Witczak (przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Stanisławowskiej). - Podziękowania należą się również sekretarz Hannie Pietrzyk za jej dotychczasowe zaangażowanie, ale także zadania, które są jeszcze do wykonania (złożenie wniosku wraz z uzasadnieniem niezbędnymi dokumentami oraz wynikami konsultacji z mieszkańcami do MSWiA).
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, 1 stycznia 2026 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, przecież gołym okiem widać, że to wielka metropolija jest. Moim zdaniem status miasta niczego nie zmieni, a argument, że to szansa na rozwój czy większa możliwość pozyskiwania funduszy jest mocno naciągany.
No tak, przecież gołym okiem widać, że to wielka metropolija jest. Moim zdaniem status miasta niczego nie zmieni, a argument, że to szansa na rozwój czy większa możliwość pozyskiwania funduszy jest mocno naciągany.