Pierwszy raz w historii powiat łosicki ma swojego laureata ogólnopolskiego finału konkursu "Bezpieczne Gospodarstwo Rolne", organizowanego przez KRUS.
Joanna i Konrad Terlikowscy z Popław w gminie Stara Kornica, triumfatorzy etapu regionalnego i wojewódzkiego, zdobyli prestiżowe wyróżnienie w krajowym finale konkursu. Prowadzone przez nich gospodarstwo rolne znalazło się w elicie bezpiecznych i nowoczesnych gospodarstw w Polsce.
Posiadłość rolnicza państwa Terlikowskich stanowi modelowy przykład tego, jak powinna wyglądać nowoczesna i odpowiedzialna produkcja rolna. Gospodarstwo znajduje się w Popławach, na pograniczu Mazowsza i Podlasia. Łączy rodzinne tradycje z nowoczesnym podejściem do zarządzania. Na powierzchni 130 hektarów, z czego ponad połowa to grunty własne, małżeństwo Terlikowskich prowadzi specjalistyczną hodowlę trzody chlewnej w cyklu otwartym.
- Gospodarujemy razem z żoną i moimi rodzicami. Jesteśmy już czwartym pokoleniem, które zajmuje się hodowlą trzody chlewnej –mówi Konrad Terlikowski.
Udział w konkursie zaproponował rodzinie KRUS w Łosicach. - I zgodziliśmy się bez wahania. Co nam szkodziło? – śmieje się pan Konrad.
By przejść kolejne etapy konkursu, gospodarstwo musiało spełniać szereg rygorystycznych warunków. Komisja konkursowa, która odwiedziła Popławy, zwracała uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo. Kluczem do sukcesu okazały się nie tyle rozmiary ich produkcji, ile niezwykła dbałość o każdy detal: porządek i przemyślana organizacją przestrzeni, co minimalizuje jakiekolwiek ryzyko wypadków. Zabudowania gospodarcze są w znakomitym stanie technicznym, a wszystkie instalacje spełniają najwyższe standardy bezpieczeństwa.
- Nie musieliśmy specjalnie się przygotowywać. Po prostu tak jest i było u nas zawsze. Porządek i bezpieczeństwo na pierwszym miejscu - dodaje pan Konrad.
Poza tym, na co zwrócili uwagę jurorzy, hodowla zwierząt jest pro wadzona z poszanowaniem zasad ich dobrostanu. Trzoda chlewna przebywa w trzech nowoczesnych komorach, gdzie panują optymalne warunki bytowe. Czystość i higiena pomieszczeń stanowią tu priorytet. W gospodarstwie wdrożono szereg rozwiązań proekologicznych, od odpowiedniego gospodarowania wodą po racjonalne wykorzystanie nawozów naturalnych.
Dzięki tym wszystkim elementom, państwo Terlikowscy najpierw wygrali etap regionalny. Co istotne, z sześciu powiatów regionu siedleckiego w konkursie wzięło udział 27 gospodarstw. Po pokonaniu konkurencji z regionu, Joanna i Konrad Terlikowscy zwyciężyli konkurencję z całego Mazowsza. Zostali triumfatorami etapu wojewódzkiego.
- To historyczny moment, bo nikt z naszego powiatu tak daleko nie zaszedł – słyszymy w łosickim KRUS. – Mamy już oficjalną informację, że Joanna i Konrad Terlikowscy zdobyli wyróżnienie w finale ogólnopolskim konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”. Finałowa gala odbyła się 22 września w Auli Kryształowej SGGW w Warszawie.
W dotychczasowych 21 edycjach konkursu wzięło udział już ponad 24 tysiące gospodarstw indywidualnych. Współzawodnictwo odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta RP. Jest to najważniejsze wydarzenie promujące zasady bezpieczeństwa w rolnictwie. Jego tegoroczna edycja zgromadziła 1128 gospodarstw z całej Polski. Współorganizatorami konkursu są: Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Państwowa Inspekcja Pracy, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a na wsi zawsze bieda
Tusk powrócił i powróciły takie opinie
A gdzie zapowiedź numeru? Śpicie?
Proszę czytać uważnie, zapowiedź jest na stronie: https://tygodniksiedlecki.com/artykul/pija-smieca-wyrazaja-n2042399
Gazeta Polska": Rząd uderza w komisarzy wyborczych. Szykuje czary na wybory Atak na komisarzy wyborczych, których kadencja kończy się w 2028 roku, nie pozostawia wątpliwości, że rząd Tuska szykuje się w ten sposób do wyborów parlamentarnych w 2027 roku, których w uczciwej rywalizacji nie ma szans wygrać. – Komisarzy mają zastąpić ludzie od Giertycha, Silnych Razem i Żurka. I zagwarantować, że ogłoszone wyniki wyborów będą takie, jakich oczekuje rząd, a nie takie, jakich oczekują wyborcy – mówi „Gazecie Polskiej” prof. Przemysław Czarnek, prawnik konstytucjonalista, poseł PiS. Rząd Donalda Tuska, w obliczu niekorzystnych sondaży, przygotowuje grunt pod sfałszowanie wyborów parlamentarnych w 2027 roku poprzez próbę bezprawnej wymiany komisarzy wyborczych – alarmuje w najnowszym numerze "Gazety Polskiej" Piotr Lisiewicz. Ten kluczowy element procesu wyborczego ma zostać obsadzony ludźmi związanymi z obecną władzą, aby zapewnić, że ogłoszone wyniki będą zgodne z jej oczekiwaniami, a nie z wolą narodu. Plan ten stanowi bezpośrednie uderzenie w fundamenty demokracji. „Komisarzy mają zastąpić ludzie od Giertycha, Silnych Razem i Żurka. I zagwarantować, że ogłoszone wyniki wyborów będą takie, jakich oczekuje rząd, a nie takie, jakich oczekują wyborcy” – mówi „Gazecie Polskiej” prof. Przemysław Czarnek, poseł PiS. W podobnym tonie wypowiada się poseł Dariusz Matecki, który uważa, że celem jest zastąpienie obecnych komisarzy „swoimi bojówkarzami”. Jego zdaniem, rządzący chcą „przygotować się do tego, by móc sfałszować wybory w 2027 roku”, a cała operacja ma być połączona z nielegalnym finansowaniem kampanii hejtu. Mechanizm przejęcia kontroli nad procesem wyborczym został uruchomiony przez ministra Waldemara Żurka, który 31 lipca wystąpił do szefa MSWiA o rozważenie odwołania 44 sędziów pełniących funkcję komisarzy. Formalny wniosek w tej sprawie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji skierowało do Państwowej Komisji Wyborczej 4 sierpnia. Jako powód podano, że sędziowie ci „czynnie poparli wybór sędziów do tzw. neoKRS”. Według resortu, „dalsze pełnienie przez te osoby tak ważnej funkcji stanowi naruszenie konstytucyjnych gwarancji niezależności władzy sądowniczej oraz stwarza realne ryzyko naruszenia zasady rzetelności i przejrzystości procesu wyborczego”. Jednak, jak podkreśla przewodniczący PKW Sylwester Marciniak, działania te są pozbawione podstaw prawnych. Kodeks wyborczy jasno stanowi, że szef MSWiA może złożyć wniosek o powołanie komisarza, ale nie o jego odwołanie. Przepisy precyzyjnie określają przypadki, w których kadencja komisarza może zostać skrócona. Zgodnie z prawem, „Państwowa Komisja Wyborcza odwołuje komisarza wyborczego przed upływem okresu, na jaki został powołany, w przypadku niewykonywania lub nienależytego wykonywania obowiązków komisarza wyborczego”. Powody polityczne, takie jak udział w procedurze wyboru sędziów do KRS, nie mieszczą się w tym katalogu. Mimo to naciski na członków PKW, by odwołali komisarzy, są według informatorów „Gazety Polskiej” bardzo silne. Nad osobami, które uległyby tej presji, wisi jednak groźba odpowiedzialności karnej z art. 231 Kodeksu karnego. Mówi on, że funkcjonariusz publiczny, który przekracza uprawnienia, działając na szkodę interesu publicznego, podlega karze do 3 lat więzienia. Jeżeli jednak robi to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, kara może wynieść nawet 10 lat. Czy PKW ugnie się pod politycznym dyktatem i otworzy drogę do manipulacji przy urnach? O kulisach planu, który ma zapewnić władzy utrzymanie rządów wbrew woli Polaków, przeczytasz w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”.
PiS nie miał pojęcia o podstawach prawnych demolując TK,SN, PKW i prokuraturę, więc teraz to nic nowego.
w 2027r, zgodzie z zapowiedzią Pana posła Kowalskiego nastąpi polexit, unii europejskiej w Polsce już nie będzie wówczas ci rolnicy będą zachwyceni bo dostana prawdziwe i realne dopłaty od Putina i Łukaszenki a nie jak teraz, ochłapy.
Mam pytanie , czy to małżeństwo jest właścicielem kurników w Popławach ? Chcieli kiedyś wybudować spalarnię padliny z tych kurników , ale inwestycja została zablokowana ! Mimo to gratuluję !
a na wsi zawsze bieda
Tusk powrócił i powróciły takie opinie
A gdzie zapowiedź numeru? Śpicie?