Reklama

Świętowali bez orkiestry

W minioną niedzielę, 9 sierpnia bieżącego roku, w Stoczku Łukowskim obchodzono święto Wojska Polskiego. Poczty sztandarowe, kombatanci, strażacy i przedstawiciele władz samorządowych ze starostą łukowskim Longinem Kajką, wójtem Markiem Czubem i burmistrzem Ireneuszem Szczepanikiem na czele przeszli do miejscowego kościoła parafialnego, gdzie odprawiona została okolicznościowa msza święta.

Jeszcze raz potwierdziło się, że bez orkiestry dętej, która przez dziesięciolecia towarzyszyła różnym uroczystościom w mieście nad Świdrem, nawet nie ma co marzyć o podniosłej atmosferze. Powagę uroczystości ratował prezes stoczkowskiego Oddziału Światowego Związku Żołnierzy AK – Zygmunt Mikos. W świetnie przygotowanym wystąpieniu nawiązał do dni chwały oręża polskiego – bitwy pod Grunwaldem, odsieczy wiedeńskiej, bitwy warszawskiej z 1920 roku, a także do kampanii wrześniowej, podziemia okupacyjnego i traumy Powstania Warszawskiego.
-    Nasi żołnierze walczyli pod Tobrukiem, Lenino i Monte Cassino – mówił Z. Mikos. – Teraz też są na różnych frontach w Iraku i Afganistanie. Czy zawsze w interesie Polski? (...) Mamy zawodową armię i flotę wojenną, ale stocznie nie są już nasze.

Po mszy uczestnicy uroczystości udali się na cmentarz parafialny, gdzie złożono wiązanki kwiatów na grobie nieznanego żołnierza i mogiłach pochowanych tam kombatantów. (M. B.)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama