Reklama

Ta dostatnia niedziela

Za nami pierwsza niedziela wolna od kupczenia, którą – o dziwo – udało się przeżyć. Mimo, że wielu jeszcze nie wyszło po niej z szoku, ja widzę same plusy. A pierwszy ujrzałem już w sobotę, gdy naród rzucił się na Lidle 
i Biedronki, robiąc zapasy takie, jakby co najmniej usłyszał o odpaleniu iskanderów w Obwodzie Kaliningradzkim. Dyskonty zresztą pochyliły się nad tą nagłą potrzebą Polaków, przedłużając sobotni czas pracy zatrudnionych na kasach. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości