Żołnierze 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, w tym terytorialsi z Siedlec, wspierali akcję gaśniczą w powiatach mińskim i wołomińskim. W działania zaangażowano blisko 100 żołnierzy i drony FlyEye.
Żołnierze 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, w tym terytorialsi z Siedlec, wspierali akcję ratowniczo-gaśniczą prowadzoną na terenach objętych pożarami w powiatach mińskim i wołomińskim. W działania zaangażowano blisko 100 żołnierzy oraz bezzałogowe statki powietrzne monitorujące sytuację z powietrza.
Na terenach objętych pożarami w powiatach mińskim i wołomińskim pracowali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Do wsparcia służb ratowniczych skierowano m.in. żołnierzy 53 batalionu lekkiej piechoty w Siedlcach oraz 54 batalionu lekkiej piechoty w Zegrzu Południowym.
Decyzję o uruchomieniu wojskowego wsparcia podjęto na wniosek wojewody mazowieckiego. Za zgodą ministra obrony narodowej wdrożono procedurę wykorzystania sił i środków Wojska Polskiego do pomocy administracji publicznej oraz służbom prowadzącym działania gaśnicze.
Terytorialsi uczestniczyli w dogaszaniu ognisk pożaru, wykonywaniu rowów zaporowych ograniczających rozprzestrzenianie się ognia, oczyszczaniu dróg dojazdowych oraz zabezpieczaniu terenu.
– Żołnierze wspierali działania prowadzone przez Państwową Straż Pożarną i inne służby ratownicze zarówno na ziemi, jak i z powietrza. Do monitorowania sytuacji wykorzystywane były bezzałogowe statki powietrzne FlyEye, które przekazywały bieżący obraz zagrożonych terenów i pomagały w koordynacji działań gaśniczych – poinformowała st. kpr. Renata Jaskulska z zespołu prasowego 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej.
W działania zaangażowano około 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej z 5 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, 18 Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej, SP SONDA oraz Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w Zegrzu.
Po zakończeniu akcji żołnierze pozostawali w gotowości do dalszego wsparcia służb ratowniczych, jeśli sytuacja będzie tego wymagała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teściowa nie rodzina, kaszanka nie kiełbasa, członek WOT nie żołnierz. Czego nie łapiecie.
W końcu pisowskie wojsko do czegoś się przydaje
A peowski wojsko do niczego się nie przydaje chyba że do Kłodzka
Temat Kłodzka został wyciszony w pisowskich mediach po tym, jak wyszło na jaw co robił asystent Horały. No i ruszył proces syna Kurskiego - tak że nie warto drążyć tego tematu.
A może czas nie usprawiedliwiać jednych drugimi tylko wyciągać wnioski i nie głosować na aferzystów?
Teściowa nie rodzina, kaszanka nie kiełbasa, członek WOT nie żołnierz. Czego nie łapiecie.
W końcu pisowskie wojsko do czegoś się przydaje
A peowski wojsko do niczego się nie przydaje chyba że do Kłodzka