Takimi słowami przedstawił się mieszkańcowi powiatu garwolińskiego pewien mężczyzna. Chciał od niego 35 tysięcy zł...
"Siostrzeniec" zadzwonił informując "wujka", że rozbił samochód, potrącił człowieka i potrzebuje 35 tysięcy zł. Ten zgodził się na pożyczkę informując jednocześnie dzwoniącego, że po pieniadze musi iść do banku. W międzyczasie zawiadomił policję i już wspólnie z funkcjonariuszami udał się na miejsce przekazania gotówki. Tam zatrzymano 47-latka, który został już aresztowany na 3 miesiące. (jj za KWP Radom)Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!