Cały czas docierają do nas kolejne informacje od mieszkańców powiatu siedleckiego o wycinkach, nie tylko krzewów, ale także wielu drzew w pasach drogowych. Jak się dowiedzieliśmy są to prace zlecone przez samorządy, w tym przez Starostwo Powiatowe w Siedlcach, w ramach konserwowania i utrzymania poboczy. Tyle tylko, że w opiniach wielu osób często dochodzi do zwykłej i ewidentnej dewastacji przyrody. Wycinane są dorodne drzewa, które w żaden sposób nie utrudniają ruchu i nie niszczą poboczy.
W ostatnich dniach w tej właśnie sprawie interweniowali mieszkańcy gminy Kotuń, w sprawie drogi w rejonie wsi Sosnowe, czy też mieszkańcy gminy Mokobody, gdzie wycinka była prowadzona w okolicy wsi Wólka Proszewska (zresztą na terenie objętym ochroną „Natura 2000”).
- Te drzewa od razy są rozdrabniane na wióry, które potem są sprzedawane jako opał - mówi mieszkaniec Wólki Proszewskiej. - To nic innego, jak dewastacja środowiska i krajobrazu. Wycinane są drzewa o średnicy dobrych 30 centymetrów, i to w dużych ilościach.
- Jeśli są sytuacje wątpliwe, to mieszkańcy powinni jak najszybciej zgłaszać je do starostwa - informuje starosta, Karol Tchórzewski. - Wtedy będziemy mogli interweniować i ewentualnie powstrzymać wycinkę. (Z.J.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze