Reklama

Turecka "Łódź" przypłynęła do Mińska

15 marca w Miejskim Domu Kultury w Mińsku Mazowieckim można było obejrzeć spektakl "Łódź" tureckiego teatru cieni Karagöz. Przedstawienie to zostało zaprezentowane w ramach cyklu "Teatr w Pałacu".

Na co dzień "Łódź" jest wystawiana w Teatrze Królewskim w Wilanowie. Miński MDK ponad rok temu podjął współpracę z tą placówką. Przez ten czas w Pałacu Dernałowiczów gościły wszystkie spektakle dla dzieci, jakie ma w swoim repertuarze Teatr Królewski z Wilanowa.

- Dziś zobaczycie prawdziwą perełkę - zachwalała "Łódź" Anna Ruszkowska, która opiekuje się Teatrem Królewskim w Wilanowie. - W kulturze polskiej zachowało się sporo zapożyczeń z kultury tureckiej - od stroju (np. pas kontuszowy) po język (np.: arbuz, bakalie, chałwa, dywan, jogurt,  kaftan, kawior, ogier, tabun, turban, tytoń, kotara, bazar, karaluch,  tulipan, szarańcza - przyp. Ana). Nasz król Jan III Sobieski, który wojował z Turkami, biegle znał ich język. 

Reklama

Spektakl "Łódź" jest adaptacją starej tureckiej sztuki. Początkowo był przeznaczony dla dorosłej publiczności. Wystąpią przed Wami: Umut Nebioglu i Albert Kwiatkowski. Pochodzący z Turcji Umut Nebioglu ożenił się z Polką i zamieszkał w naszym kraju. Jego asystent Albert Kwiatkowski jest tłumaczem z języka perskiego. Udało mi się namówić pana Umuta, by zgodził się grać ten spektakl po polsku. Dziś po raz pierwszy obejrzę z wami "Łódź" w polskiej wersji językowej - dodała A. Ruszkowska.

Wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO turecki teatr cieni Karagöz od swoich początków aż do końca XIX wieku był w Turcji jedną z najpopularniejszych rozrywek. Do naszych czasów zachowało się prawie 50 sztuk tego teatru, z czego 29 uchodzi za klasyczne. Większość z nich opowiada o przygodach dwóch przyjaciół - Karagöza, od którego imienia teatr wziął swoją nazwę, oraz Hacivata. Różni ich wszystko – są jak ogień i woda – lecz bez siebie nie mogą żyć. W "Łodzi" przewożą ludzi na drugi brzeg Bosforu. Ich klientami są: lubiący spacery Śpioch, przybyły z Afryki Arab, któremu wciąż jest zimno, sprzedający różne graty i klamoty Żyd w okularach oraz uciekająca przed swoim narzeczonym dziewczyna.

Reklama

       Żegnając się z młodymi widzami, Anna Ruszkowska przyznała, iż z prawdziwą przyjemnością przyjeźdżała do Mińska. Chwaliła profesjonlizm wszystkich pracowników MDK-u - od pana szatniarza po panią Agnieszkę. Obiecała, że we wrześniu z nowym spektaklem przyjedzie do  Pałacu Dernałowiczów.

Tymczasem w ramach "Teatru w Pałacu" zostaną pokazane spektakle z Zamku Królewskiego w Warszawie. (Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości