Reklama

Uwaga na kleszcze!

Podstępna, groźna i trudna do zdiagnozowania. Ale najważniejsze, że uleczalna. Taka jest borelioza.

– Nie miałam pospolitego rumienia. Mimo to lekarz przypuszcza, że mam boreliozę. Czy to możliwe? – pyta pani Marta. – Możliwe, jak najbardziej – odpowiada Grażyna Walęcik, ordynator Oddziału Zakaźnego w szpitalu miejskim w Siedlcach.

BEZ RUMIENIA

Pani Marta do lasu chodzi bardzo często. Czasem na grzyby, czasem na jagody, a czasem po prostu odetchnąć świeżym powietrzem. Po przyjściu z lasu przeważnie przegląda się w lustrze.

– Z tego co pamiętam, kilka razy miałam kleszcza, ale zawsze był on dokładnie usunięty z mojego ciała, a potem nie pojawiał się rumień. Nigdy! – podkreśla pani Marta.

Reklama

Mimo to kobieta posłuchała lekarza i zrobiła badanie krwi pod kątem boreliozy. I badanie potwierdziło przypuszczenia lekarzy. Borelioza jak nic! Ale bez rumienia, czy to możliwe?

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości