Moje obserwacje z autobusu MPK. Nie łatwo być matką w siedleckich autobusach MPK.
Matka z dzieckiem w wózku wsiada środkowymi drzwiami do autobusu. Zabezpiecza wózek przed przesunięciem się, idzie do kierowcy po bilet zerowy dla dziecka. Przed nią już stoi 4 osoby. Kobieta czeka w kolejce. Niestety dziecko próbuje opuścić wózek. Matka, z obawą, coraz częściej, odwraca głowę, patrząc na dziecko. Sytuacja staje się niebezpieczna. Matka wraca, bierze dziecko na ręce i ponownie idzie po bilet. Przed nią jeszcze 1 osoba. Wreszcie otrzymuje upragniony bilet i w tym momencie kierowca rusza, szarpiąc pojazdem. Kobieta z dzieckiem na ręku, łapiąc się poręczy, aby się nie przewrócić, wraca do wózka stojącego naprzeciwko środkowych drzwi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!