W sobotę 13 grudnia w Mińsku Mazowieckim odbyła się kolejna, dwunasta edycja Biegu po Choinkę organizowana przez Klub Sportowy Barakuda oraz Miasto Mińsk Mazowiecki. Była to doskonała okazja do tego by połączyć sportową rywalizację z pomocą potrzebującym zwierzętom. Podczas biegu można było podziwiać przepiękne, świąteczne przebrania uczestników - od choinek po Mikołaje!
Start rozgrywek zaplanowany został na godzinę 10 przy ulicy Sportowej 1. O rozgrzewkę przed każdym biegiem zadbały panie z Fit&Joy. W wydarzeniu wzięli udział sportowcy w różnym wieku. Najmłodsi uczestnicy od roku do 5 lat wystartowali w biegu "Dogonić Mikołaja" na dystansie 100 metrów. To właśnie oni otworzyli tę sportową imprezę. Swoich sił mogły spróbować również nieco starsze dzieci - od 6 do 8 lat na dystansie 200 metrów, od 9 do 10 na dystansie 400 metrów oraz najstarsi od 11 do 13 lat w biegu na 600 metrów.
Głównym punktem programu i zarazem najdłuższym był bieg na 5 kilometrów, w którym mógł wystartować każdy powyżej 14 roku życia. Uczestnicy dobiegali do mety całymi rodzinami, z przyjaciółmi lub w pojedynkę, ale bez względu na to czy ktoś miał swojego rozbieganego towarzysza czy nie, na twarzach można było zobaczyć nie tylko zmęczenie, ale też radość i satysfakcję z przebiegniętego dystansu. Na mecie na każdego uczestnika czekały pamiątkowe medale.
Wydarzenie przyciągnęło również biegaczy z zwierzętami. Jedną z kategorii był bowiem bieg ze swoim psem. Co ważne, niektóre pieski miały na sobie czerwoną kokardkę, co oznaczało że przyjechały ze schroniska i poszukują właściciela. W trakcie imprezy zbierano karmę dla zwierząt, by wesprzeć schroniska i czworonożnych przyjaciół. Sportowe rywalizacje były więc nie tylko dobrą okazją do spędzenia aktywnie sobotniego dnia, ale także do dobrego uczynku i pomocy.
Po biegu na wszystkich uczestników czekał ciepły poczęstunek, a na deser pyszne ciasta przygotowane przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich.
A kto zwyciężył? W biegu głównym najwyższy wynik uzyskał Adam Wasilewski, który przybiegł na metę już po 18 minutach. Na drugim miejscu znalazł się Wojciech Moskwa, a trzeci był Maciej Mistewicz. Natomiast w biegu na 5 kilometrów z psem na podium znaleźli się kolejno: Stefan Wnorowski, Marcin Fabiszewski i Maciej Plewiński.
Laureatom zostały wręczone nagrody, a najlepsi oprócz upominków otrzymali wielkie, zielone drzewka prosto z lasu...bo w końcu nazwa biegu zobowiązuje!
Tekst i zdjęcia Julia Leszczyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze