Coraz więcej dzieci otrzymuje z poradni psychologicznych orzeczenia o różnych dysfunkcjach czy zaburzeniach. Takie orzeczenie bywa kluczowe dla rozwoju dziecka, bowiem daje wskazówki, jak z nim pracować w przedszkolu czy szkole. Czasem te dzieci potrzebują wsparcia, większej uwagi czy innego modelu nauki. Bywa, że odbiegają zachowaniem od innych dzieci, utrudniając pracę nauczycielom, a także naukę innym uczniom.
Jak duży jest problem niedostosowania dzieci w Siedlcach? Katarzyna Dobijańska, pełnomocnik prezydenta ds. rozwiązywania problemów uzależnień, przyznała, że obecnie ponad setka dzieci ma stosowne orzeczenia. Ale problem z pewnością jest głębszy.
- Te dzieci są zdiagnozowane, a ich rodzice współpracują – mówiła na sesji. - Jednak doświadczenie pokazuje, że jest więcej dzieci z cechami niedostosowania społecznego, lecz brakuje rozpoznania i współpracy z domem.
Często nauczyciele widzą po zachowaniu dziecka, że potrzebuje ono szczególnej uwagi i wsparcia. Okazuje się, że w domu jest przemoc i alkohol, lecz rodzice nie chcą podjąć współpracy ze szkołą dla dobra pociechy. To trudna sytuacja.
- Dziecko wtedy „rykoszetuje” agresją, nieodpowiednim zachowaniem. Takie przypadki trafiają potem do sądów, który orzeka o zdemoralizowaniu małoletniego. Dobrze byłoby podjąć pracę z dzieckiem wcześniej – tłumaczyła Katarzyna Dobijańska.
Dlatego przy urzędzie miasta powstaje zespół ds. niedostosowania społecznego dzieci.
- Chcemy, aby jak najmniej dzieci trafiało do sądów – mówiła pani Katarzyna Dobijańska.- Chcielibyśmy, aby ten zespół pozwolił zdiagnozować, jak ten problem jest utajony, jaka jest rzeczywista liczba dzieci potrzebujących wsparcia.
Radna Monika Polak chciała wiedzieć, do kogo pedagodzy mają zgłaszać problem, jeśli go zauważą. Jak wyjaśniła Katarzyna Dobijańska, jest już adres mailowy do kontaktu z dyrektorami szkół. Dodała, że komisja ta będzie pracować nieodpłatnie, bez dodatkowych wynagrodzeń. (mz)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
całe to pokolenie jest niedostosowane społecznie
A czy "przystosowane społecznie" jest dziecko, którego rodzice uważają się za "wyższe sfery" i nie przyjmują do wiadomości, że ich wspaniale wychowywane dziecko grzebie paluszkami w pupie, bo ma owsiki i roznosi to po żłobku?
Wyzsze sfery w Siedlcach? Przeciez to max 10 rodzin. Reszta to gołodupcy w autach w najmie długoterminowym i hipotekami na cale zycie.
Ale tam nie pisze, że są z "wyższych sfer", tylko, że tak uważają.
Wwl to o 10 więcej niż u ciebie
Proponowałbym też zespół "niedostosowania społecznego dla rodziców" bo z tego co widać im bardziej jest potrzebny zespół.
Dlaczego tak ważna komisja ma być niedoceniona , ma pracować nieodpłatnie, społecznie? Komu jsk komu, ale ludziom pracującym w takim zespole należy się wynagrodzenie. To do nich przyjdą z problemami nauczyciele, dyrektorzy szkół, rodzice, czy też mlodzi ludzie. Pracują w takiej komisji specjaliści, pedagodzy ,i myślę ze tez prawnicy, cały zespół będzie udzielał rad, wsparcia, fachowej pomocy. Wielkie podziękowania dla wladz miasta za powołanie komisji.
To są efekty bezstresowego wychowania bombelkóf. Parę pasów w 4 litery i się dostosują
Tobie pomogło?
pełnomocniki, darmozjady i cały nierząd PO-PiS jest niedostosowany do rządzenia w Polsce, wszystko należy rozgonić, szkoły w PRL-u bez pełnomocników i żółtych papierów dla uczniów działały dobrze i było o wiele lepiej
Nie wiem jak mam to rozumieć co oni kombinują !!! Nagle od kilku lat zrobili z dzieci chore i to tak masowo poszło że przerażające liczby, być może rodzice wiedzą że takie dziecko z papierami zda egzamin. Zda maturę, zda egzaminy zawodowe, ogólnie będzie zdawało z klasy do klasy bo nie wolno takiemu nic zrobić . Madre głowy wymyśliły instytucje obowiązkowego trzeciego pedagoga specjalnego w każdej szkole, plus opiekuna wspierające do dziecka z papierkami - tutaj Poradnie masowo rozdają kwity . 600 tys nauczycieli plus 115 tysięcy samych wpierających ludzi i to rośnie. Kiedyś tego nie było !!! Jak dziecko ma specjalną potrzebę pomocy to albo się ogarniało samo albo szkoła specjalna. To nie zdało egzaminu instytucja niańki opiekunki - szkoły to wiedza to psuje i ośmiesza codzienne funkcjonowanie takiego dziecka. Wpuszczamy chore dzieci do zdrowych i czego oczekujemy wyrowanania szansy ale to nadal chore dziecko . Ukraińców też wypościli do szkół do każdej klasie po jednym po dwóch i co wyszło masakra ( a on nie rozumie a on rozwala pracę ) - a powinni mieć jedną odrębną placówkę i sie uczyć ! To teraz nauczyciele mają robić rekonesans i szukać kolejnych dzieci z problemami i wysyłać kolejne nazwiska i co będzie nowi nauczyciele wspierający …. PiS PO pomysły na edukację to destrukcja całego systemu.
a ja proponuje zespoł ds siedleckiego uśmiechnietego romusia rowerzysty
Dzieci niedostosowane społecznie z zaburzeniami w zachowaniu powinny być leczone psychiatrycznie i nie nadają się do szkoły masowej. Edukacja włączająca powinna dotyczyć dzieci niepełnosprawnych, a nie zagrażajacych bezpieczeństwu innych. Lewacka nie ma pojecia o szkole, a w całym MEN nikt nie był czynnym nauczycielem.
Kolejne wmawianie rodzicom, że tak dużo dzieci choruje psychicznie. Może pozwólmy dzieciom być dziećmi a one w miarę dorastania się zsocjalizują. Kolejne etaty, a dodatkowo zarobią apteki...
W praktyce nauczyciele nie chcą sie stosować do orzeczen poradni, bo mają dosc spełniania specjalnych potrzeb dzieci. Jeśli na 20 dzieci połowa ma orzeczenia, a klasa przyznane wspomaganie , to praktycznie nie da sie ogarnąć tego wszystkiego. Pamiętajmy, ze w takim systemie sa dzieci z adhd, autyzmem , aspergerem , dzieci z zaburzeniami psychicznymi. A system dowalił jeszcze dzieci z Ukrainy i tlumaczy dla nich w klasach ......co jest śmieszne, bo te dzieci nigdy nie nauczą sie języka czekając, aż pani tlumacz im przetłumaczy co mówi nauczyciel. Tak jest w klasie u mojego syna . Jest wychowawca , pani wspierająca dzieci z orzeczeniem i pani tłumaczka do jednego chlopca , który sobie nie radzi z językiem, ze sobą...... jeśli chodzi o zachowanie dzieci , to może niech rodzice zaczną od siebie , czasem widzę jak niektórzy skaczą sobie do oczu przy odbieraniu dzieci ..... jak krytykują, komentują....... Komisja i pomysl jest fajny, tylko w praktyce jest tyle problemow w szkołach, ze nie wiem czy będziecie to w stanie szybko i sprawnie ogarnąć. Moim zdaniem trzeba wrócić do fartuszkow, zabrać dzieciom na czas przebywania w szkole telefony i uświadomić rodziców jak mają sie zachowywaćz.Zrobić specjalne oddziały dla dzieci z potrzebami ,ale nie po to żeby je izolować tylko po to żeby lepiej sie nimi zaopiekować, bo dziecko z autyzmem,aspergerem, upośledzonem nie poradzi sobie w masowce i nie chodzi o przyswojenia materiału, tylko o sferę emocjonalną. Współczuję tez tym rodzicom , którzy muszą swoje dzieci z zaburzeniami wysyłać do szkol masowych , licząc na pomoc , a w praktyce sa stawiani czesto w naprawdę okropnych sytuacjach, bo świecą oczami za swoje dziecko , a przecież nikt nie chcecie dziecka z problemami. Z drugiej strony sa tez dzieci- ofiary. Rodzice chca zeby ich dzieci czuly sie bezpieczne w szkole, docenione przez nauczycieli, zauwazone. Nasze dzieci idąc do szkoly ,mają prawo nie rozumiec zachowan kol2gow z ADHD,czy aspergerem.Sytuacja w naszam kraju jest trudna, a odbija sie to na relacjach miedzy szkoła, rodzicami i dziećmi.
Szkoły spychają wszystko na rodziców. Tak naprawdę nie ma realnej pomocy choćby psychologicznej czy pedagogicznej. Same pogawędki nie rozwiązują żadnego problemu. Mam dziecko zagrożone niedostosowaniem społecznym i "pomoc" polega na tym, że ono sobie z panią psycholog czy pedagog rysuje, układa klocki albo gra w coś.
całe to pokolenie jest niedostosowane społecznie
A czy "przystosowane społecznie" jest dziecko, którego rodzice uważają się za "wyższe sfery" i nie przyjmują do wiadomości, że ich wspaniale wychowywane dziecko grzebie paluszkami w pupie, bo ma owsiki i roznosi to po żłobku?
Wyzsze sfery w Siedlcach? Przeciez to max 10 rodzin. Reszta to gołodupcy w autach w najmie długoterminowym i hipotekami na cale zycie.