Reklama

W świecie nieproszonych gości

Można powiedzieć, że piorunem nam to poszło. Raz dwa się uwinęliśmy. Ćwierć wieku temu radowaliśmy się niezmiernie z obalania murów, teraz nie mamy nic przeciwko temu, by zacząć je budować.

Zaznaliśmy przyjemności europejskich podróży, bez paszportów i granic, ale obecnie utrzymujemy, że gdyby te granice tu i tam przymknąć, nie byłoby to takie całkiem złe, a może i chwilowo dobre. Do europejskich murów przecież nie my się już dobijamy. Do nas się dziś dobijają. Uciekinierzy, uchodźcy, wygnańcy, imigranci, zbiegi, tułacze... Z własnego doświadczenia wiemy, że na żale ten świat nie ma ucha. A ponieważ teraz my jesteśmy „świat”, wiemy to nawet lepiej. Dość mamy własnych żalów, cudzych nam nie trzeba. 
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości