Dwóch 17-latków i jeden 16-latek tak się nudzili podczas pobytu w szpitalu neuropsychiatrycznym w Garwolinie, że postanowili urozmaicić sobie czas. Ale nie tylko sobie. Na nogi postawili kilkadziesiąt osób: policjantów, strażaków i pogotowie.
2 stycznia o godzinie 12. 37 na biurku dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Garwolinie zadzwonił telefon. Rozmówca poinformował policjanta, że w jednym z oddziałów szpitala neuropsychiatrycznego w Garwolinie podłożona jest bomba.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!