Młodsi siedlczanie zapewne nie pamiętają Wacława Jarząba, ale dla tych w średnim wieku i starszych pan Wacław jest żywą legendą. Do dziś z podziwem wspomina się niezwykle energicznego i sprawnego siedemdziesięciolatka, regularnie uprawiającego łyżwiarstwo.
Podziwiano go także w miniony czwartek w Starostwie Powiatowym w Siedlcach podczas podniosłej uroczystości z okazji setnej rocznicy urodzin pana Wacława. Jeśli ktoś spodziewał się zobaczyć niedołężnego staruszka, to pomylił się bardzo. Wacław Jarząb bez większej pomocy syna Jana wkroczył na salę, a gdy wzniósł okolicznościowy toast lampką szampana, jego głos był tak wyraźny i silny, że mikrofony nie były mu potrzebne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!