Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wszczęło postępowanie wyjaśniające wobec rektora Uniwersytetu w Siedlcach prof. Mirosława Minkiny. Resort potwierdził, że podczas ubiegłorocznych wyborów na rektora doszło do nieprawidłowości.
To pokłosie artykułu portalu Wirtualna Polska z kwietnia, opisującego działania rektora UwS. Według dziennikarzy WP, Mirosław Minkina miał doprowadzić do wykluczenia rywalki z wyborów rektorskich, wysyłać do pracownic uczelni wiadomości o charakterze seksualnym, składać propozycje korupcyjne.
Resort w celu zbadania sprawy powołał rzecznika dyscyplinarnego. Jak poinformowała 24 października na portalu X sekretarz stanu w ministerstwie Karolina Zioło-Pużuk, wszczął on postępowanie wyjaśniające wobec rektora Uniwersytetu w Siedlcach prof. dr. hab. Mirosła wa Minkiny. – Dotychczas wskazano na szereg nieprawidłowości, które choć nie przekreślają wyniku ostatnich wyborów rektora, wskazują na brak zachowania należytych standardów – napisała wiceminister. Podkreśliła przy tym, że resort zwrócił się do uczelni o zmiany w wewnętrznych przepisach. Chodzi m.in. o możliwość wprowadzenia co najmniej dwóch niezależnych podmiotów uprawnionych do wskazywania kandydatów na rektora uniwersytetu.
Zioło-Pużuk dodała też, że sprawdzany jest każdy sygnał odnoszący się do przestrzegania dyscypliny finansów publicznych. Przekazała również, że pracownicy UwS zostaną objęci finansowanymi przez ministerstwo warsztatami dotyczącymi „zachowań niepożądanych”. Jak zaznaczyła, ich celem jest uświadomienie, czym są takie zachowania i jak na nie reagować. Zapewniła, że jest w kontakcie z pracownikami uczelni i cały czas „monitoruje” sytuację.
Wiceminister dodała, że wyjaśniane są również sygnały dotyczące kwestii natury obyczajowej i etycznej. – Kwestie te, z uwagi na swój charakter, wymagają szczególnej wrażliwości i odpowiedzialności, a Ministerstwo traktuje je z najwyższą powagą, dbając o poszanowanie zasad etyki akademickiej oraz dobra wspólnoty akademickiej – podkreśliła wiceminister.
Całą sytuację nieco inaczej przedstawia rektor uniwersytetu. W oświadczeniu opublikowanym na stronie uczelni poinformował społeczność akademicką o zakończonym postępowaniu w sprawie wyborów. – Wyniki postępowania jednoznacznie potwierdzają, że wybory zostały przeprowadzone zgodnie z przepisami prawa i poszanowaniem akademickich wartości – napisał Mirosław Minkina. Poinformował także o umorzeniu postępowania w sprawie „domniemanego naruszenia dyscypliny finansów publicznych”.
Dodał również, że „z pełną otwartością” przyjął informację o wszczęciu postępowania wyjaśniającego w związku z publikacją na portalu WP. – Wyrażam przekonanie, że postępowanie to pozwoli na rzetelne ustalenie faktów – podkreślił rektor. Zadeklarował również współpracę w tej kwestii.
Na koniec podkreślił, że w pełni szanuje prawo do różnicy zdań oraz otwartej dyskusji. I zwrócił się do społeczności akademickiej: – Wierzę, że nawet mając różne poglądy, może my wspólnie budować przyszłość Uniwersytetu, kierując się odpowiedzialnością, uczciwością i troską o dobro wspólne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ziemie pod CPK PISowcy też sprzedali zgodnie z przepisami
Tak właśnie polski naród zadecydował oddając swój głos w demokratycznych wyborach.
KO teraz tu rządzi, czyli Kinga Ochnio
Kłamstwo ma krótkie nóżki. Co innego Rektor a co innego Pani Minister. Komu wierzymy?
Czytając ten tekst, trudno oprzeć się wrażeniu, że zamiast realnie zmierzyć się z problemami panującymi na uczelni, próbuje się je przykryć „szkoleniami o zachowaniach niepożądanych”. To niestety wygląda jak wiktymizacja ofiar atmosfery, która od lat tam panuje, przerzucanie winy z osób odpowiedzialnych za mobbing i presję na tych, którzy sami najbardziej na tym ucierpieli. Zamiast kolejnych warsztatów potrzebne są konkretne działania naprawcze i odbudowa zaufania wśród pracowników. Inaczej to tylko pozory zmian i dalsze krzywdzenie ludzi, którzy już dość wycierpieli.
Smutne jest to, że pracownicy na codzień spotykają tego pana i odbierają od niego połajanki, znoszą dalej niewybredne żarty i niestosowne uwagi chociaz chcialoby się zachować co najmniej bezpieczny odstęp. Gdyby te smsy i inne teksty wysyłał jakis zwykły nauczyciel akademicki to juz dawno wywaliliby go na zbity pysk z wilczym biletem… tylko za to… nie trzebaby żadnych innych przyczyn.
Ziemie pod CPK PISowcy też sprzedali zgodnie z przepisami
Tak właśnie polski naród zadecydował oddając swój głos w demokratycznych wyborach.
KO teraz tu rządzi, czyli Kinga Ochnio