Reklama

Wodomierze do wymiany

03/12/2008 10:54

Na lokatorów Łukowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej padł blady strach. Z ostatnimi wyliczeniami czynszu dotarła do nich informacja o konieczności wymiany wodomierzy. Niewielu wcześniej o takiej konieczności wiedziało. Zdecydowana większość lokatorów, remontując swe mieszkania w blokach, zabudowała szpetne plątaniny rur w łazienkach, uniemożliwiając jednocześnie swobodny dostęp do wodomierzy. Teraz przyjdzie im skuwać kafelki i pruć ściany.

Normy przewidują, że urządzenia, mierzące przepływającą wodę, można traktować jako precyzyjne mierniki tylko przez 5 lat. Tyle bowiem gwarancji na ich sprawne działanie dają producenci. Na tyle czasu Urząd Miar i Wag przydziela cechy legalizacyjne. Po upływie 5 lat w mechanizmach wodomierzy, a szczególnie w tych, które mierzą zużycie ciepłej wody, następuje zużycie części. Odkładający się kamień zwiększa opory i miernik staje się zaledwie wskaźnikiem.

PRECYZYJNY MIERNIK STAJE SIĘ WSKAŹNIKIEM

– Jak na podstawie takich przybliżonych wskazań można precyzyjnie rozliczać zużycie wody? – pyta Tadeusz Malesa, prezes ŁSM i sam na pytanie odpowiada. – Nie można. Stąd też od lat mamy kłopoty. Pojawiają się różnice pomiędzy wskazaniami głównego wodomierza, prezentującego ilość wody, dostarczonej nam z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, a sumarycznymi wskazaniami wodomierzy w lokalach mieszkalnych i użytkowych. Nie ma co owijać w bawełnę tego, że część lokatorów najzwyczajniej kradnie wodę, zakładając na wodomierze magnesy i inne cuda. Jednak różnica we wskazaniach wodomierzy jest zbyt duża, by tylko działania nieuczciwych ludzi były jej przyczyną. Wodomierze w naszych mieszkaniach pokazują niewłaściwe zużycie wody. Zaniżają je.
Przez lata Zarząd Spółdzielni, realizując ustalenia Walnego Zebrania Członków, nie podejmował decyzji o wymianie wodomierzy. Koszty zużytej wody, a nie uwidocznionej na wskaźnikach lokatorskich, dzielono przez wszystkich lokatorów i doliczano do kosztów eksploatacji zasobów mieszkaniowych. Na ostatnim Walnym Zebraniu członkowie ŁSM postanowili, żeby ten specjalny fundusz na dopłaty do wody zlikwidować, a niesprawne wodomierze wymienić.

FACHOWCY: SZEWC I HYDRAULIK

Decyzję taką można podjąć w kilka minut. Operacja wymiany wodomierzy jest długotrwała i kosztowna. Jeden wodomierz kosztuje około 60 zł. W mieszkaniach są 2, 4 albo nawet 5 wodomierzy. W sumie na ich wymianę w 3.708 mieszkaniach spółdzielczych potrzeba będzie około 600 tys. zł. Aby zdobyć te pieniądze, Zarząd podjął decyzję o podwyżce miesięcznego czynszu o kilka złotych. Z wyliczeń księgowych wynika, że z funduszem na sukcesywną wymianę wodomierzy nie powinno być kłopotów. Większe problemy mogą być z praktyczną realizacją tego przedsięwzięcia. Niemała część lokatorów zabudowała instalacje wodociągowe. Niektórzy ustawili w łazienkach maskujące ścianki, w których są tylko niewielkie drzwiczki do wskaźników zużytej wody. Wymiana wodomierzy bez powiększania dostępu do rur wodociągowych jest niemożliwa. – Od początku roku zainstalowaliśmy nowe wodomierze w 12 blokach. W naszych zasobach mamy bloków 90 – wyjaśnia prezes T. Malesa. – Generalnie do tej pory nie spotkaliśmy się z problemami. Przy każdej przeróbce w mieszkaniu trzeba zachować dostęp do newralgicznych punków różnych instalacji, takich jak: wyłączniki, zawory, mierniki czy przyłącza. Remonty w mieszkaniach przeprowadzają przecież firmy, znające się na rzeczy, a nie szewcy. A jeśli lokatorzy sami biorą się za przeróbki, to robią je na własną odpowiedzialność. Każdego lokatora zawsze informujemy o warunkach, jakie muszą spełniać przeróbki techniczne. Informowaliśmy też o konieczności przeprowadzania wymiany wodomierzy co 5 lat.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości