Reklama

Wstrząsająca sprawa z Platerowa. Pies konał w cierpieniu! A wójt milczy...

Pies konał przywiązany do maszyny w gminnym garażu. Mimo licznych apeli o pomoc – nie doczekał się ratunku. Czy ktoś odpowie za jego śmierć?

To historia, której nie da się opowiedzieć bez emocji. W gminie Platerów pies w stanie krytycznym konał przez kilka dni w miejscu, które miało zapewnić mu opiekę. Zamiast tego był przykuty do kultywatora, leżał na betonie, w brudzie i zimnie. Dziś już wiadomo – nie doczekał pomocy. Zdechł. A internauci i organizacje prozwierzęce pytają: dlaczego system znów zawiódł?

Wydarzenia, które rozegrały się pomiędzy Wielkanocą a 24 kwietnia wstrząsnęły opinią publiczną. Sprawą zajęły się fundacje, które chcą powiadomić o sprawie prokuraturę.

Reklama

„Ludzie to najgorszy gatunek”. Dramatyczne słowa hodowcy

– Ludzie to niestety najgorszy gatunek zamieszkujący planetę Ziemię – napisał w dramatycznym poście pan Przemysław, hodowca owczarków niemieckich z gminy Platerów. To on jako pierwszy nagłośnił na Facebooku sprawę psa przetrzymywanego w dramatycznych warunkach.

Z jego relacji wynika, że po otrzymaniu zgłoszenia o cierpiącym psie natychmiast podjął próbę kontaktu z wójtem Platerowa Jerzym Garuckim. Ten miał go zapewniać, że pies jest „pod opieką weterynaryjną”. Jednak to, co zastał na miejscu, przeczyło tym zapewnieniom.

Reklama

– Pies w stanie agonii, leżący na ziemi zmieszanej z pobitym szkłem, we własnych odchodach… według wójta był leczony – pisze w swoim poście pan Przemysław. –  Pies nie miał siły się podnieść, nie był w stanie sam jeść. Próbowałem pomóc. Oferowałem pokrycie kosztów leczenia. Wójt odmówił.

Fundacja reaguje: „To był akt bezsilności”

W sprawę zaangażowała się fundacja Pogotowie dla Zwierząt oraz Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, które jak deklarują zawiadomią prokuraturę o podejrzeniu znęcania się nad zwierzęciem oraz niedopełnienia obowiązków przez wójta i lekarza weterynarii.

Reklama

– To nie była tylko śmierć psa. To był akt bezsilności wobec systemu, który powinien chronić – komentuje organizacja.

Zabrany z gospodarstwa. Zmarł w garażu

Zwierzę, które miało znajdować się pod opieką samorządu, zostało znalezione martwe 24 kwietnia. Sprawą zajmuje się policja.

– W lutym właściciel psa został zatrzymany i wtedy zwierzę zostało przekazane pod opiekę samorządu gminy Platerów. 21 kwietnia otrzymaliśmy zgłoszenie o zaniedbanym psie pozostawionym na terenie tej posesji. Okazało się, że osoba wskazana przez gminę, która miała sprawować opiekę nad zwierzęciem, nie wywiązywała się z tego obowiązku. Gmina przejęła psa i przewiozła go na swoją „bazę”. 24 kwietnia na miejsce udał się policjant, by sprawdzić, co dzieje się ze zwierzęciem. W tym samym czasie otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie mailowe. Po dotarciu na miejsce, w obecności pracownika gminy, policjant znalazł martwego psa – mówi Emilia Matejczuk z KPP w Łosicach.

Reklama

Policja: Śledztwo trwa.Lekarz weterynarii: „Doszło do nieprawidłowości”

Policja prowadzi postępowanie w kierunku przestępstwa z art. 35 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, czyli podejrzenia znęcania się nad zwierzęciem. Śledztwo toczy się "w sprawie", nie przeciwko konkretnej osobie. Zwłoki psa zostały zabezpieczone do sekcji.

Bogusław Kuśmierczyk, powiatowy lekarz weterynarii w Łosicach, w rozmowie z „Tygodnikiem Siedleckim” powiedział:

– W drugi dzień Świąt Wielkanocnych, 21 kwietnia, pies został przewieziony z gospodarstwa, którego właściciel wcześniej trafił do aresztu. Część zwierząt została zabrana i znalazła opiekę, ale tego jednego psa z nieznanych mi przyczyn nie zabrano. Z tego co wiem, miała go doglądać osoba wyznaczona przez gminę. Najwyraźniej nie robiła tego należycie i pies został doprowadzony do bardzo złego stanu – tłumaczy lekarz. – Warunki, w jakich przebywał pies, nie były idealne, ale nie sądzę, by same one były przyczyną pogorszenia jego zdrowia. 21 kwietnia, kiedy policja otrzymała zgłoszenie, lekarz weterynarii udzielił zwierzęciu doraźnej pomocy. Pies został zabrany przez gminę na tzw. bazę.

Reklama

Jak dodaje Bogusław Kuśmierczyk, zwierzę było potem przez kilka dni doglądane przez weterynarza mającego umowę z gminą:

– Widziałem psa 24 kwietnia, około południa. Nie wstawał, ale nie wyglądał jakby miał lada chwila umrzeć. Niestety, tego samego dnia wieczorem padł. Pies był skrajnie wycieńczony, wygłodzony. Nie mam informacji, by był bity – zaznacza Bogusław Kuśmierczyk. – Lekarz, który pierwszy udzielał mu pomocy, mówił, że pies był zaklinowany w deskach kojca, z którego go wyciągano. W takim stanie został przewieziony na gminną bazę. Niestety, czy się to komuś podoba, czy nie – w sytuacji, gdy zwierzę zostaje bez opieki, to na gminie spoczywa obowiązek zapewnienia mu właściwej opieki.

Reklama

„Wójt nie popisał się empatią”. Ostra krytyka władz

Bogusław Kuśmierczyk nie kryje krytyki pod adresem lokalnych władz:

– Mówię to bez satysfakcji, ale wójt Platerowa nigdy nie przejawiał szczególnej empatii wobec zwierząt. W tej sprawie również nie popisał się. Czy robił to, co najtańsze? Może. Ale nie tak powinno wyglądać zapewnianie opieki. Zawiodło kilka elementów, a największy problem był taki, że pies został zostawiony bez odpowiedniej opieki. Doszło do nieprawidłowości, zaniedbań, a działania naprawcze były nieudolne – mówi wprost powiatowy lekarz weterynarii.

Reklama

Milczenie urzędników

Weterynarz, który zajmował się psem na zlecenie gminy, odmówił komentarza i nie chciał rozmawiać z naszą redakcją.

Wójt gminy Platerów, Jerzy Garucki, poinformował nas, że nie ma czasu na rozmowę i poprosił o przesłanie pytań na piśmie. Tak też uczynimy – i do sprawy wrócimy.

 

Zdjęcia redakcja "Tygodnika Siedleckiego" otrzymała od pana Przemysława Hodowla Owczarków Niemieckich Długowłosych - Inna niż wszystkie

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2025 18:04
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2025-04-25 12:31:59

    Pan*** To miejscowy *** i żeruje na takich akcjach żeby nagłośnić swoją pseudo-hodowlę. Nie zdziwiłbym się jakby zaraz uruchomił zbiórkę na rzecz cierpiących zwierząt. Dodam że ma wiele spraw przegranych o pomówienia. To nie pierwsza taka sytuacja tego aferzysty. Ludzie nie dajcie zmanipulować. Łatwo jest wydać osąd po wysłuchaniu jednej ze stron. Apeluję spojrzeć na sprawę obiektywnie. Wójt gminny Platerów jest jaki jest, nie za mądry i nie za bystry ale nie jest zwyrodnialcem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • a - niezalogowany 2025-04-25 13:54:58

    w koncu ktos to napisal.

    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2025-04-25 13:58:39

    To chyba Pan dal się zmanipulować! Fakt jest taki, że pies zdechl bo ktoś nie udzielił mu pomocy ! Leżał na łańcuchu w syfie beż jedzenia i picia ! Ktoś kto powinien się tym zająć wyraźnie To zaniedbał i niestety patrząc na to co się stało To pan z hodowli zachował się należycie a wójt To niestety ***. Zaznaczę też, że jeśli chodzi o konsekwencje na osobach które powinny je ponieść nie należy oczekiwać cudów. Policja, prokuratura i lokalne władze To jeden wielki zamknięty układ, ***Sprawę zamiecie się pod dywan no chyba że trafi do innej prokuratury. Coraz więcej tego syfu na tym swiecie

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości