Reklama

Wszyscy mają pretensje

Bilety zerowe rozpaliły emocje pasażerów do zenitu. Na razie wszyscy mają pretensje do MPK. A przecież niby ma być lepiej.

Zaczęło się od tego, że Rada Miasta Siedlce ustanowiła spore ulgi dla różnych grup siedlczan. Ze 100 procent zniżki mogą korzystać: dzieci w wieku przedszkolnym; inwalidzi z I grupą; dzieci niepełnosprawne i ich opiekunowie (wyłącznie przejazd z miejsca zamieszkania do placówek oświatowych, rehabilitacyjnych, zdrowotnych i z powrotem); osoby niewidome i ociemniałe oraz ich przewodnicy podróżujący z nimi; osoby, które ukończyły 70 rok życia; honorowi dawcy krwi, którzy oddali co najmniej 20 litrów krwi.
- Ważne jest to, że w granicach miasta, autobusami MPK mogą jeździć ze 100-procentową zniżką także mieszkańcy innych gmin, należący do wymienionych grup – podkreśla Bogdan Kozioł, prezes MPK. – Niestety, poza granicami miasta, ulgi te nie obowiązują.
Mieszkańcy innych gmin mogą nabyć takie prawa, jeśli ich samorządy także wprowadzą system refundacji ulg.  Na razie tylko miasto Siedlce refunduje przedsiębiorstwu wprowadzone ulgi.

Każda z uprawnionych do zniżki osób musi pobrać u kierowcy tzw. bilet zerowy. Uprawnia on do jednego przejazdu i trzeba go mieć przy sobie w razie kontroli, razem z ewentualnym dokumentem uprawniającym do zniżki. MPK z myślą o osobach starszych (po 70 roku życia) i inwalidach, wprowadziło roczne bilety zerowe. Tylko te dwie grupy mają prawo do jego otrzymania. Jak łatwo się domyślić, oburzyło to pozostałych uprawnionych, którzy za każdym przejazdem muszą pobierać jednorazowy bilet zerowy u kierowcy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama