Reklama

Z pięściami do ratowników

Jadą ratować zdrowie i życie, a sami mogą wrócić poobijani.

Złamany nos i szybka ucieczka do karetki przed agresywnymi kumplami pacjenta… Ratowników medycznych z siedleckiego Meditransu już chyba niewiele zdziwi. Gdy dostają wezwanie do pijanego pacjenta, od razu wiedzą, że trzeba dzwonić po policję. Bo nawet jeśli pijany ich nie pobije, to na pewno będzie wyzywał od najgorszych. – Agresja jest niemal na porządku dziennym – przyznaje Leszek Szpakowski, dyrektor RM Meditrans w Siedlcach.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama