Reklama

Z rowerowego siodełka

1. Jadąc samochodem nie sposób ich – iż mijane pędem – policzyć. Zbyt szybko uciekają. W rachmistrza, liczącego studzienki w jezdni ulicy Piaskowej, zabawiłem się więc podczas leniwej przejażdżki rowerem. Piszę: studzienki, w gruncie rzeczy mam jednak na myśli wszystkie mniejsze lub większe tkwiące w asfalcie, przeważnie okrągłe metalowe elementy, związane ze znajdującą się pod jezdnią infrastrukturą, której znaczenia nie śmiem nawet dociekać. Wszystkie są oczywiście wskazane, pożyteczne, może nawet niezbędne.

Liczba tychże otworów w ciągu ul. Piaskowej od przejazdu kolejowego do zakrętu wynosi – 7, od zakrętu do początku cmentarza – 143, od początku cmentarza do rogu Nowego Światu – 9. Razem około 160. Za ścisłość nie ręczę, bo mogłem się o kilka pomylić. Ale nawet jeśli jest ich tam tylko 150 – szacun! Z czystej felietonistycznej złośliwości policzyłem także kratki kanalizacji deszczowej. 
Pod względem liczby studzienek na metr bieżący najbardziej wydajny jest odcinek między ul. Tetmajera a zakrętem przy torach. Jakieś 600 metrów, a studzienek – już bez kratek kanalizacji deszczowej – aż 97. Średnio co sześć metrów jedna. 
Czy to jest już studzienkowy rekord świata? Zapewne nie. Nie jestem inżynierem, ale niechybnie dałoby się upchać drugie tyle studzienek. Piaskowa, ulica przyjazna studzienkom. 
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości