W związku z budową autostrady stale dochodzi do wstrzymywania doprowadzania wody do siedleckiego zalewu. Powinna ona być doprowadzana donośnikiem prowadzącym od Muchawki na Sekule, ale wielka inwestycja regularnie to blokuje.
Obecnie jest to szczególnie niebezpieczne, bowiem wysokie temperatury i brak opadów mogą doprowadzić do wystąpienia w zbiorniku „przyduchy”, śmiertelnej dla ryb.
- To cały czas stanowi realne zagrożenie, bowiem woda do zalewu powinna regularnie docierać - mówi prezes Koła PZW nr 1 w Siedlcach, Wiesław Lipiec. Mam jednak informacje, że woda popłynie donośnikiem z najbliższych dniach.
Bez tego zalew będzie wysychał i może się powtórzyć masowe śnięcie ryb, z ubiegłego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze