Reklama

Zarobiła czy straciła?

Poprzedni wójt Maciejowic twierdzi, że gmina zrobiła świetny interes na dzierżawie ośrodków zdrowia, obecny zaś, że straciła.

- Jeśli ktoś uznał, że w sprawie ośrodków zdrowia popełniłem przestępstwo, to sam powinien udać się do lekarza – były wójt gminy Maciejowice Andrzej Kurek nie ma co do tego wątpliwości. A jednak znalazł się ktoś, kto zgłosił tę sprawę do prokuratury. Jest nim obecny wójt tej gminy Sylwester Dymiński, który objął władzę po Andrzeju Kurku. – Nie mnie oceniać, czy w tej sprawie popełniono przestępstwo, czy też nie – uspokaja S. Dymiński. – Zrobiłem to, co musiałem. Gdybym nie zgłosił tej sprawy prokuraturze, można by mnie oskarżyć o zaniedbanie. Sprawę z Maciejowic prowadzi teraz Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Wójt zgłosił ją, co prawda, do garwolińskiej Prokuratury Rejonowej, ale została ona przekazana wyżej. – Stało się tak ze względu na znaczną ilość dokumentacji, z którą należy się zapoznać, i dość długi okres, w jakim miało dojść do nieprawidłowości – tłumaczy Krystyna Gołąbek, rzecznik siedleckiej Prokuratury Okręgowej. Chodzi o lata 1998-2005. Wtedy bowiem miało dojść do nieprawidłowości, w wyniku których gmina Maciejowice mogła stracić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama