Reklama

Zgłosił kradzież auta

Wczoraj (30.10) 29–letni mieszkaniec gminy Wojcieszków telefonicznie powiadomił dyżurnego łukowskiej komendy o kradzieży samochodu marki Rover.

Ze zgłoszenia wynikało, że  samochodem tym przyjechał z Warszawy i zostawił go na parkingu, a sam się udał do baru na spotkanie z kolegą. Gdy wyszedł z tego lokalu, auta nie było. 
W trakcie prowadzonych przez mundurowych czynności okazało się, że 29-latek skłamał, bo... do żadnej kradzieży nie doszło. Mężczyzna ten kilkadziesiąt minut wcześniej uczestniczył w zdarzeniu drogowym w miejscowości Szczygły Górne (gm. Łuków). Tam, kierując Roverem, zjechał na pobocze, uderzył w ogrodzenie pobliskiej posesji tak, że jego samochód się wywrócił. Kierowca oddalił się z miejsca zdarzenia, pozostawiając auto.
29-latek w chwili zgłoszenia miał w organizmie ponad promil alkoholu. Chcąc uniknąć konsekwencji karnych za prowadzenie pojazdu po pijanemu i spowodowanie kolizji, wymyślił kradzież auta.
Mężczyzna wkrótce odpowie przed sądem za zawiadomienie policji o niepopełnionym przestępstwie oraz za jazdę w stanie nietrzeźwości. (opr. Ana za A.D./KWP Lublin)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama