Reklama

Zimna ta noc... (wideo)

W minioną niedzielę 14 września siedleckiej Stanicy odbyła się ósma już Siedlecka Noc Kabaretowa. W finałowym koncercie wystąpiło sześć kabaretów studenckich. Niestety, gwiazda wieczoru, KOŃ POLSKI nie pojawiła się w Siedlcach.

Podczas chłodnego niedzielnego wieczoru pojawili się tylko najgorętsi fani Siedleckiej Nocy Kabaretowej. Niekorzystna aura spowodowała, że na imprezę przyszło około 300 osób. Na scenie Stanicy nie pojawił się kabaret KOŃ POLSKI, który tego samego dnia odwołał także koncert w Łodzi. Publiczność, choć nieco zawiedziona, i tak świetnie się bawiła. Najgorętszych fanów Nocy Kabaretowej nie wystraszył chłód. Najwytrwalsi, ciepło ubrani, z herbatą albo grzanym piwem w ręku, obejrzeli przegląd do samego końca. Na scenie Stanicy zaprezentowało się sześć kabaretów. Jako pierwszy wystąpił PUK z Krakowa, który niezbyt zachwycił zebranych, ale kiedy zaraz potem pojawił się kabaret Pod Grzybem z Lubawy – publika raz po raz wybuchała salwami śmiechu. I tak było już do samego końca. Siedlecka Noc Kabaretowa zakończyła się około północy. Jury, oceniając kabarety, miało twardy orzech do zgryzienia. Poziom tegorocznej imprezy był wysoki. - Zdecydowaliśmy się, iż przed SNK będą odbywały się eliminacje. Przez cały sierpień kabarety z Polski przyjeżdżały do Siedlec i występowały w klubie „Krowa na Golasa”. Publiczność wybierała te najlepsze – mówi współorganizator imprezy Dariusz Patoleta. – Uważam imprezę za udaną, choć niepojawienie się kabaretu KOŃ POLSKI jest sporym minusem. Chcąc zrekompensować naszej publiczności niedyspozycję kabaretu, zwracaliśmy część pieniędzy za bilet.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama