Wezwanie do zapłacenia mandatu na żart nie wygląda. Grubą czcionką wypunktowano, ile trzeba zapłacić i w jakim terminie. Jeszcze grubsze literki informują, jaka firma windykacyjna ma przejąć sprawę.
Oglądając ten dokument, odechciewa się dyskusji, budzi się natomiast chęć natychmiastowego uregulowania długu. Dlaczego więc Joanna nie zamierza jednak mandatu zapłacić?
- Bo w dniu, kiedy rzekomo jechała bez biletu, nie było jej w Polsce – oburza się ciocia Joanny. - Siostrzenica pracuje w Anglii już bardzo długo. Ostatni raz była w kraju 6 stycznia, tego dnia odleciała do Birmingham. Jak więc to możliwe, że wystawiono jej mandat w sierpniu? Zgodnie z zawiadomieniem, Joanna miała podróżować bez biletu autobusem siedleckiego MPK dokładnie 22 sierpnia tego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!