W samo południe, 9 kwietnia, spod sztabu 18 Dywizji Zmechanizowanej w Siedlcach wystartowała wyjątkowa sztafeta.
To już czwarta edycja biegu upamiętniającego generała broni Tadeusza Buka – tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej dowódcę Wojsk Lądowych, a zarazem patrona Żelaznej Dywizji. Biegacze – żołnierze – pokonają wspólnie około 200 kilometrów, finiszując w Spale, przy grobie generała, dokładnie 10 kwietnia o godzinie 8:00, czyli w 15. rocznicę tragedii.
Trasa sztafety wiedzie przez pięć etapów: z Siedlec przez Laliny, Warszawice, Lechanice i Gostomię, aż do Spały. Każdy z odcinków to około 40 kilometrów biegu. W wydarzeniu biorą udział żołnierze z całej 18 Dywizji – od pancerniaków z 1 Warszawskiej Brygady Pancernej, przez podhalańczyków z 21 Brygady Strzelców, po artylerzystów, saperów i logistyków.
– Biegam od lat, amatorsko, ale regularnie. Kiedy tylko mogę, biorę udział w tej sztafecie. To dla mnie zaszczyt. Generał Buk to postać, która zostawiła po sobie trwały ślad – nie tylko w historii wojska, ale i w sercach ludzi – mówi Robert, jeden z uczestników. – Teraz biegnę do Lalin, to jakieś 34 kilometry. Zobaczymy, ile dam radę. Każdy biegnie tyle, ile może – w tym cała magia tej sztafety – dodaje z uśmiechem.
– Trochę szkoda, że w tym roku nie biegnę. Ale cóż, kontuzje się zdarzają. Czasem człowiek nie słucha, że trzy maratony w roku to jednak ciut za dużo… – mówi z uśmiechem generał Arkadiusz Szkutnik, dowódca 18 Dywizji Zmechanizowanej. – Poza tym, mamy teraz bardzo ważne ćwiczenia przygotowujące nas do misji zagranicznej. Trzeba dopilnować szkolenia, bo ono jest naszym chlebem powszednim. A sztafeta – choć bardzo bliska sercu – musi ustąpić miejsca obowiązkom.
Generał Szkutnik podkreśla jednak, jak ważne dla całej Dywizji jest kontynuowanie tej inicjatywy.
– To nie jest tylko bieg. To symbol ciągłości i pamięci. 34 Brygada Pancerna ze Świętoszowa zapoczątkowała tę tradycję. My dołączyliśmy w czasach pandemii, gdy inni musieli odpuścić. I od tamtej pory niesiemy ją dalej – na własnych barkach i własnych nogach. Dla generała. Dla pamięci. Dla ludzi.
Sztafeta zakończy się przy cmentarzu parafialnym w Spale – tam, gdzie spoczywa generał Buk. Tam też odbędzie się uroczyste zakończenie: złożenie wieńców, chwila ciszy i salwa honorowa.
Bo są takie biegi, które się biegnie nie po medal. Tylko po pamięć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no aż mi się sama ciśnie na język odpowiedź na pytanie "dzie"
Po pifo do biedronki
Pajace pół miasta zablokowali. W nocy niech sobie biegają
Banda klaunów nie wojsko.
Niech się w końcu dowodzący tą dywizją rozśmieszania przeciwnika zajmą sprzętem stojącym pod chmurą w krzakach. Patola.
no aż mi się sama ciśnie na język odpowiedź na pytanie "dzie"
Po pifo do biedronki
Pajace pół miasta zablokowali. W nocy niech sobie biegają