Na drodze wojewódzkiej nr 698 w miejscowości Stara Kornica od prawie roku trwa remont. Miał być sprawny i bezpieczny, a tymczasem mieszkańcy i kierowcy skarżą się na kompletny brak logiki w oznakowaniu. Jak mówią znaki drogowe "rosną z dnia na dzień" bez żadnej logiki.
Sprawą zainteresowała nas, była radna gminy Stara Kornica, Ewa Szydłowska, która w swoich social mediach nagłośniła problem i zaapelowała do "Tygodnika Siedleckiego" o interwencję. Zrobiliśmy to.
Dziś ozmawialiśmy z Tomaszem Grzechnikiem, dyrektorem przedstawicielami Zarządu Dróg Wojewódzkich Węgrów - Siedlce.
Ustaliliśmy, że wykonawca samowolnie zmienia organizację ruchu! Bez zgody i bez uzgodnień. Policja interweniuje, a inspektorzy wydali wykonawcy natychmiastowe polecenia. Mimo to chaos nadal trwa.
W kolejnym wydaniu Tygodnika Siedleckiego ujawnimy kulisy tej sprawy:
Zbieramy materiały w sprawie absurdu na DW 698. Pełen reportaż z nowymi ustaleniami, już w przyszłym tygodniu, wyłącznie w papierowym wydaniu Tygodnika Siedleckiego.
za zdjęcia i film dziękujemy Ewie Szydłowskiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dodam jeszcze, że światła dość często nie działają prawidłowo lub nie działają wcale. Kilka razy zdarzyło mi się, że auta z obu stron miały zielone światło lub jedne światła nie działały.
POGONIĆ TYCH BUDOWLAŃCÓW!!!!!
Droga jest wojewódzka, ale to gospodarz gminy czyli Pani wójt powinna walczyć o dobro mieszkańców gminy Stara Kornica. Jak się nie da wejść drzwiami to trzeba wejść oknem. A tutaj niestety pisanie pism, czekanie na oficjalne odpowiedzi jest bo jest, aby mieszkańcy widzieli, że niby coś jest robione. Żenada!!!!
Takich kwiatków drogowych w całym okręgu jest więcej. Warto byłoby, aby drogowcy zweryfikowali durne oznaczenia. Po np. co stawiać znak ograniczenie prędkości do 50/h, , następnie znak odwołujący po to, aby za 50m postawić drugi znak ograniczający prędkość do 50/h. Przecież nikt nie będzie jechał 90/h pomiędzy znakami na dystansie 50 m. Zamiast znaku odwołującego znak przedłużający 50/h i już jeden znak mniej i zaoszczędzone 600-1200 zł. W skali kraju to ogromna kwota.
Gdyby jakikolwiek urzednik odpowiadał za swoje decyzje portfelem-sytuacja była by inna. a tak_cudze się tak łatwo wydaje
Dodam jeszcze, że światła dość często nie działają prawidłowo lub nie działają wcale. Kilka razy zdarzyło mi się, że auta z obu stron miały zielone światło lub jedne światła nie działały.
POGONIĆ TYCH BUDOWLAŃCÓW!!!!!
Droga jest wojewódzka, ale to gospodarz gminy czyli Pani wójt powinna walczyć o dobro mieszkańców gminy Stara Kornica. Jak się nie da wejść drzwiami to trzeba wejść oknem. A tutaj niestety pisanie pism, czekanie na oficjalne odpowiedzi jest bo jest, aby mieszkańcy widzieli, że niby coś jest robione. Żenada!!!!