Reklama

Benzyna zamiast diesla? Fatalna pomyłka na jednej z podsiedleckich stacji paliw

Sygnał, że na jednej z podsiedleckich stacji benzynowych, dzieje się coś niepokojącego, dostaliśmy od naszej Czytelniczki we wtorek, 8 lipca. „Na (tu pada nazwa stacji) od weekendu do wczoraj rano, zamiast diesla leciała mieszanka diesla i benzyny. Tysiące poszkodowanych osób, które zatankowały - czytamy w mailu, który dotarł do redakcji.

Dyskusja na ten temat rozgorzała także na jednej z lokalnych grup w mediach społecznościowych. W komentarzach wielu kierowców, którzy w czasie ostatniego weekendu zatankowali na tej stacji, narzeka, że w ich autach wystąpiły problemy techniczne.

„Samochód jest uziemiony” - to najczęściej pojawiający się wpis. Jeden z internatów dodaje: „Znajomy zalał 40 l tego syfu, właśnie cały układ płucze”. Inny z kolei poinformował: „Pani z Poznania przyjechała kupić auto do Siedlec, zatankowali na (tu pada nazwa stacji) i ujechali nowym autem 30 km”.

Reklama

Kierowcy, którzy twierdzą, że zamiast oleju napędowego, dostali benzynę, piszą, że będą musieli zmagać się z ogromnymi kosztami wizyty u mechanika samochodowego. Przekonują też, że o problemach natychmiast poinformowali pracowników stacji benzynowej.

O to, czy faktycznie doszło do błędnego zalania zbiorników paliwem o parametrach niezgodnych z oznaczeniem dystrybutora, „Tygodnik” wczoraj (8 lipca) zapytał właściciela stacji benzynowej. Poproszono nas o przesłanie pytań mailem. Dziś (9 lipca) otrzymaliśmy odpowiedzi z biura prasowego.

Reklama

Firma potwierdza, że w ostatnich dniach dotarły do nich sygnały od klientów, którzy „zgłosili powstały incydent do biura obsługi klienta stacji paliw”.

- Każdy z tych sygnałów jest podejmowany z należytą uwagą, żaden z Klientów nie pozostaje w tej sytuacji pozbawiony odpowiedniej pomocy - informuje biuro prasowe firmy w przesłanym mailu.

Zapytaliśmy także o to, jak firma zareagowała na zaistniałą sytuację. W odpowiedzi czytamy, że podjęto „natychmiastowe działania, celem zabezpieczenia wszystkich niezbędnych danych do weryfikacji zgłoszonego problemu”. - Jednocześnie, w trybie niezwłocznym, ograniczono dostęp do dystrybutorów z paliwem, w których mógł wystąpić problem, oraz pobrano próbki paliwa, które przekazaliśmy na badania laboratoryjne. Jednocześnie oświadczamy, iż wszystkie zbiorniki z paliwem zostały opróżnione i napełnione na nowo paliwami odpowiadającymi oznaczeniom na dystrybutorach - zapewnia biuro prasowe spółki.

Reklama

Chcieliśmy także dowiedzieć się, kto, jeśli doszło do błędnego zalania zbiorników paliwem o parametrach niezgodnych z oznaczeniem dystrybutora, jest za to odpowiedzialny.

- Na tę chwilę trwa weryfikacja powstałego incydentu, niemniej jednak należy stwierdzić, iż problem zaistniał z przyczyn leżących na etapie dostawy. Na renomę i popularność naszej stacji paliw pracowaliśmy latami. Powstała sytuacja, wynikająca z ludzkiego błędu, na który nie mieliśmy wpływu, jest dla nas ciosem, a dla naszych Klientów niedogodnością, w której, w każdym wypadku, zamierzamy pomóc - informuje biuro prasowe.

Reklama

Na co mogą liczyć poszkodowani klienci? Jak nas zapewniono, aktualnie zbierane są szczegółowe dane od każdego, kto zgłosił problemy powstałe po zatankowaniu paliwa. - Każdy (…) otrzyma od nas wszelkie niezbędne informacje do prawidłowej i sprawnej naprawy ewentualnie powstałych szkód. Stacja posiada ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzonej działalności, wszelkie szkody będą realizowane w ramach ww. ubezpieczenia. Na bieżąco monitorujemy każdy ze zgłoszonych przypadków - informuje biuro prasowe.

Stacja paliw jest w pełni dostępna dla klientów. W mailu czytamy: - Mając na uwadze przeciwdziałanie mogącym pojawiać się w tej sytuacji wątpliwościom, podjęliśmy decyzję o natychmiastowym opróżnieniu i wyczyszczeniu wszystkich zbiorników, a także napełnieniu zbiorników na nowo właściwymi paliwami.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/07/2025 15:01
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WWL - niezalogowany 2025-07-09 15:03:37

    Czemu takie rzeczy nie zdarzają w dużych sieciowych stacjach tylko zawsze u lokalnych badylarzy ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Cezary - niezalogowany 2025-07-09 16:00:41

    A skąd taka teoria? Niedawno podobna sytuacja miała miejsce w Elblągu, w maju jak się nie mylę. W artykule nie padła nazwa stacji tylko stwierdzenie, że stacja w okolicach Siedlec, więc może nie ma co się spieszyć z takimi teoriami...

    • Zgłoś wpis
  • WWL - niezalogowany 2025-07-09 16:49:13

    Cezary mało czytasz. Mało wiesz.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości