Bo taki jest Rafał! - mówiły posłanki KO

-Każdy głos ma ogromne znaczenie, bo druga strona nie cofnie się przed brutalnymi atakami, kłamstwami i hejtowaniem. Tego się spodziewamy - mówiły posłanki KO na spotkaniu z siedlczankami pt. "Kobiety z Trzaskiem". - Dlatego rozmawiajcie z tymi, którzy jeszcze nie są zdecydowani.

Nie tylko panie przyszły na spotkanie posłanek KO z mieszkankami Siedlec „Kobiety z Trzaskiem”. Alicja Łepkowska-Gołaś i Aleksandra Gajewska apelowały o pomoc w przekonaniu niezdecydowanych, na kogo powinni zagłosować. Przestrzegały też przed brutalnością kampanii.

- Liczymy się z tym, że im bliżej rozstrzygającej daty wyborów, tym brudniejsza i brutalniejsza będzie kampania. Druga strona nie cofnie się przed atakami, kłamstwami, wysyłaniem hejterów - mówiła Aleksandra Gajewska. - Dlatego tak ważny jest każdy głos, by przebić się przez tę narrację i ataki.

 Prezydent, który się nie boi

Ministra Gajewska mówiła o współpracy z Rafałem Trzaskowskim jako prezydentem Warszawy. Nie bał się podejmowania trudnych decyzji, a rządy zaczął od audytu sprawdzającego zarobki pań i panów na tych samych stanowiskach. Odbiegały wyraźnie na niekorzyść pań.

- Zostały wyrównane i sprawiedliwie ustalone – wspominała ministra.

Posłanki podkreślały uczciwość i transparentność Trzaskowskiego. Gdy został prezydentem stolicy, jego żona, która od lat pracowała w tym samorządzie, odeszła z ratusza. Po to, by nie było najmniejszego pretekstu do komentowania zależności od męża jako zwierzchnika.

- Czysta i klarowna sytuacja – podsumowała ministra. - A mówimy o tym także dlatego, że wybierając prezydenta RP, wybieramy także Pierwszą Damę. Zapomnieliśmy o tej ważnej postaci, bo przez ostatnie lata takiej osoby praktycznie nie było w publicznej przestrzeni. Małgorzata na pewno będzie aktywna i działająca na rzecz kobiet, słabszych i potrzebujących pomocy.

Posłanki wspomniały w kontrze do transparentności Trzaskowskiego ostatnie doniesienia o tajemniczym mieszkaniu Karola Nawrockiego.

- Tak ma wyglądać opieka nad słabszymi? Przejąć jego mieszkanie i nie wiedzieć, że jest w DPS? - pytały.

Wymarzone trio

Mówiły też o scenariuszu, gdy wygra Rafał Trzaskowski. Zwróciły uwagę na to, jak trudno dokonywać zmian, gdy prezydent wetuje ustawy nie z powodów merytorycznych tylko ideologicznych i partyjnych.

- To proszę sobie teraz wyobrazić trio: Trzaskowski jako prezydent, Tusk jako premier i Sikorski jako minister spraw zagranicznych. Taka trójka gwarantuje silną pozycję Polski na międzynarodowej arenie, w całym świecie – zaznaczały. - A takiej Polski chcemy.

Alicja Łepkowska-Gołaś miała przy sobie zeszyt, w którym są odnotowywane głosy padające na spotkaniach z mieszkańcami odwiedzanych miast. W Siedlcach dyskutowano głównie o wyjątkowo agresywnej postawie rywali, którzy niszczą banery Trzaskowskiego.

- Bo się boją – padło z sali podsumowanie tej sytuacji.

Pojawiły się też głosy troski o młodych ludzi, których łatwo zmanipulować dezinformacją i tik-tokowymi trickami.

- Powinno wrócić wychowanie obywatelskie. Skąd ci młodzi ludzie mają czerpać rzetelną wiedzę i jak mają się nauczyć krytycznego myślenia? - mówiła jedna z siedlczanek.

Posłanki KO potwierdziły, że niszczenie banerów wyborczych Rafała Trzaskowskiego jest wszędzie problemem. Ale nie zachęcały do rewanżu, a wręcz przeciwnie, nawoływały do rozmowy.

- Oddanie głosu na Rafała Trzaskowskiego to poparcie państwa, w którym wszyscy mogą żyć godnie i bezpiecznie. To dla niego i dla nas bardzo ważne, by każdy kto ubiera się kolorowo, kto kocha tak jak chce, nie był za to bity, piętnowany, zaszczuwany. Siłą silnego jest wspieranie i ochrona słabszych. Rafał jest silny i myśli o tych, którzy potrzebują wsparcia i zapewnienia bezpieczeństwa. Nie zaglądamy nikomu do łóżek i nie mówimy, jak mają żyć – zaznaczała Aleksandra Gajewska.

Posłanki odwiedzają wiele miejscowości, by wspomagać Rafała Trzaskowskiego.

-Bo Rafał jest jeden – podsumowały.

Można to zinterpretować dwojako: że nie dotrzeć wszędzie, gdzie by chciał, bo czas kampanii jest ograniczony, ale można też wyczytać podtekst, że drugiego takiego kandydata po prostu nie ma.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/05/2025 09:37

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ani Stefek ani Wandzia - niezalogowany 2025-05-06 10:37:56

    Wy tak poważnie? Czy to jakiś spóźniony żart prima a prilisowy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • coraz lepiej - niezalogowany 2025-05-07 11:37:31

    Ten będzie lepszy? Karol i Marta Nawroccy stali się właścicielami kawalerki w Gdańsku, zawierając umowę sprzedaży sami ze sobą - twierdzi Onet. Jak wynika z dokumentów, które ujawnił portal, transakcja odbyła się bez udziału pierwotnego właściciela, pana Jerzego Ż. Dziennikarze Onetu wskazują, że Nawroccy najpierw opłacili wykup mieszkania, a następnie, korzystając z pełnomocnictwa, sprzedali je sobie. Jerzego Ż nie było u notariusza, nawet nie wiedział, że mieszkanie nie należy już do niego.

    • Zgłoś wpis
  • Sum - niezalogowany 2025-05-13 00:13:47

    Do coraz lepiej 2025-05-07 11:37:31 O sprzedaży mieszkań decyduje umowa przedwstępna. W 2012 roku w takiej umowie zagwarantowano p. Nawrockim sprzedaż mieszkania. Do tego p. Jerzy potwierdził (u notariusza) że otrzymał 120 tys. złotych czyli rynkową wartość jego mieszkania. Umowa sprzedaży to tylko realizacja umowy pierwotnej. A czy onet ma rację nie ma znaczenia, dysponowali pełnomocnictwem które sprawdził NOTARIUSZ. Po 9 latach p. Jerzy potwierdził, że nie ma żadnych uwag do p. Nawrockich. Na dodatek p. Jerzy mieszkał w mieszkaniu p. Nawrockich do 2024 roku i dziś jest ono do jego dyspozycji. Cała sprawa to wyciąg stronniczy z tajnego postępowania przed ABW. Początkowa sugestia mediów i polityków, że była to umowa dożywocia nie jest funta kłaków warta. A przy umowie sprzedaży nie ma żadnych zobowiązań wobec sprzedającego.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Najnowsze wiadomości