27 stycznia Przemysław Czarnek spotkał się z wyborcami Prawa i Sprawiedliwości w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Siedlcach.
Były minister edukacji odwiedził miasto w ramach zapowiedzianych dzień wcześniej przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego „Spotkań wolnych Polaków” pod hasłem: „Bądźmy razem”. Podczas swojego wystąpienia, a potem odpowiedzi na pytania zebranych, polityk głównie mówił o tym, że „13 grudnia wolność w tym kraju przestała istnieć”. - Niestety w Polsce mamy najazd barbarzyńców, którzy nie rozumieją, czym są wolność oraz Polska. Może nawet mówią ładnie po angielsku, tylko nie potrafią myśleć po polsku, kategoriami narodu i państwa polskiego. To tacy ludzie są dziś u władzy - stwierdził. A jako przykład podał sprawę Mariusza Kamińskiego i Maciej Wąsik, których nazwał ofiarami rządu Donalda Tuska i bohaterami.
W innym miejscu mówił z kolei, że środowiska prawdziwie patriotyczne muszą być gotowe do powrotu PiS do władzy: - Nikt nie mówi, że teraz będą wybory. Ale kiedy przyjdzie ten moment (a on przyjdzie szybciej niż za 4 lata), powinniśmy być gotowi i się nie demobilizować. Chodzi o gotowość i presję na rządzących, bo my tu czekamy i jesteśmy gotowi. Ale nie będziemy sprawować rządów niezgodnych z prawem, jak robią to oni. Proszę ode mnie nie oczekiwać, że jeśli kiedyś zostanę jakimkolwiek ministrem, będę łamał permanentnie konstytucję i ustawy tylko po to, żeby się na nich zemścić. My jesteśmy inni. I tylko dzięki tej inności Polska ma szanse być Polską.
Jak mówił ponadto Przemysław Czarnek, Unia Europejska zmierza ku byciu „superpaństwem niemiecko-francuskim”, w którym Polska zostanie zredukowana „nawet nie do województwa, tylko do części Europy, w której jest jakiś naród, już dziś w 20% przez TVN i inne stacje nienawidzący sam siebie".
Więcej o spotkaniu w najbliższym wydaniu papierowym „Tygodnika Siedleckiego”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze