Reklama

Czeka na uwolnienie z klatki

W przytulisku dla zwierząt przy ul. Łąkowej w Łukowie znajduje się sympatyczny brązowy psiak, dla którego pani Anna, łukowska miłośniczka czworonogów, pragnie znaleźć dobry, spokojny dom.

Z informacji pani Anny dowiadujemy się, że piesek przebywa w klatce już 2 miesiące. – To dla niego wyjątkowo sroga kara, bo wcześniej żył na wolności. Dwa lata kręcił się po os. Chącińskiego, gdzie był dokarmiany i gdzie ludzie o niego dbali – pani Anna opowiada historię pieska brązowego jak lisek lub australijski dingo.

Został zamknięty w klatce, gdy niektórzy mieszkańcy zaczęli składać skargi do burmistrza miasta i do spółdzielni mieszkaniowej, że pies na nich szczeka, a czasem nawet pogoni kogoś przejeżdżającego rowerem. Jednak gdy do zwierzęcia podchodzi się z czułością, ono odwdzięcza się człowiekowi serdecznym, przyjacielskim machaniem ogonem.

Około 3-letni pies ma radosne usposobienie. Jest średniej wielkości. Z racji wcześniejszego życia na wolności bardziej nadaje się dla pana albo pani na podwórko prywatnej posesji niż do pokoju w bloku.

– Bardzo mi zależy, aby ten pies znalazł ciepły dom i dobrych właścicieli, dzięki którym mógłby być zwolniony wreszcie z klatki, w jakiej cierpi w samotności. Może ktoś zechce znaleźć w nim swego przyjaciela? – pyta Anna.

Zainteresowani zaadoptowaniem pieska proszeni są o telefoniczny kontakt z panią Anną (668013527) i ustalenie szczegółowych warunków tej adopcji. (pgl)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości