Nowo wybudowany most na Bugu, łączący miejscowości Krzemień i Granne, to symbol wieloletnich starań i współpracy sześciu samorządów. Ale ta duma regionu może stać się przekleństwem.
Jeśli do października gmina Perlejewo nie podejmie stosownej uchwały, inwestycja nie zostanie rozliczona. Wtedy 80 mln zł będzie trzeba zwrócić do budżetu państwa. Powiat sokołowski mogłoby to kosztować nawet 20 mln zł.
Most, łączący Krzemień Wieś (gm. Jabłonna Lacka) z Grannem (Perlejewo powiat siemiatycki) to jedna z największych inwestycji infrastrukturalnych w tym regionie od dziesięcioleci. Ma 412 m i dwupasmową jezdnię wraz ze ścieżką pieszo-rowerową i punktami widokowymi na dolinę Bugu. Powstał w ramach rządowego programu „Mosty dla regionów”. Sześć samorządów z województwa mazowieckiego i podlaskiego dołożyło do budowy 20% środków własnych. Liderem projektu, odpowiedzialnym za ostateczne rozliczenie, jest powiat siemiatycki.
11 maja na sesji sokołowskiej rady powiatu, starosta Adam Góral poruszył sprawę, o której dotąd mówiono ostrożnie i za zamkniętymi drzwiami. Tym razem dyplomacji nie było.
- Jest bardzo poważny problem z rozliczeniem końcowym nowo wybudowanego mostu Krzemień-Granne - oznajmił starosta. I wyjaśnił: - Warunkiem rozliczenia jest podjęcie przez gminy Jabłonna Lacka i Perlejewo uchwał, przejmujących tę inwestycję, czyli most i drogi, które były wybudowane na ich terenach. Gmina Jabłonna Lacka zgodziła się, natomiast rada gminy Perlejewo - odmówiła. Prowadzimy rozmowy. Żeby państwo by świadomi: Jeśli rada gminy Perlejewo nie podejmie uchwały, inwestycja nie zostanie rozliczona. To znaczy, że dotację trzeba będzie zwracać. Powiat siemiatycki jako lider będzie to dzielił i my będziemy musieli wyłożyć 20 mln zł.

Adam Góral. Fot. MC
Jak dodał starosta, czas jest do końca października, bo wtedy minie rok od zakończenia inwestycji. Zostało więc zaledwie pół roku.
- Jeśli gmina Perlejewo będzie się nadal upierała, to naprawdę grożą nam konsekwencje – podkreślał starosta. I zaznaczył: - Wystarczyłoby, żeby Perlejewo przejęło te tereny chociaż na 1 dzień, a na drugi dzień powiat siemiatycki przyjmie odpowiednią uchwałę i przejmie to od nich. Na to też nie ma zgody Perlejewa. Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje, mogę się tylko domyślać. Wyciągnijcie Państwo wnioski.
- Może tam wójt chce coś załatwić przy okazji – wtrącił radny Sławomir Hardej. Starosta odparł: - Ale to jest 80 milionów, to nie jest piaskownica.
Wójt gminy Perlejewo Jakub Krzysztof Wierzbicki nie zostawił sprawy bez odpowiedzi. 14 maja na stronie internetowej gminy opublikował oświadczenie. Odrzucił stawiane zarzuty, przedstawił własną interpretację sporu. Zaznaczył, że Perlejewo nigdy nie zobowiązało się do przejęcia przeprawy mostowej na własność i żadne takie ustalenia nie zostały przez gminę przyjęte.
- Dlatego nie zgadzam się z narracją, w której odpowiedzialność za skutki organizacyjne lub finansowe tej inwestycji próbuje się sprowadzić do jednej niewielkiej gminy. Moim obowiązkiem jest działać zgodnie z prawem, stać po stronie mieszkańców i nie dopuścić do sytuacji, w której zostaną oni obciążeni kosztami niewspółmiernymi do możliwości naszego samorządu i do rzeczywistego znaczenia tej przeprawy. Przypomnę, iż zgodnie z zawartą umową w sprawie wspólnego finansowania, udział Gminy Perlejewo ustalony zo stał na ok. 0,5% wartości całkowitej tej inwestycji, a jej przejęcie jest nie możliwe z przyczyn formalnoprawnych – napisał wójt. Zaznaczył, że gmina Perlejewo nie blokuje żadnych działań i nie uchyla się od współpracy.

Wójt Perlejewa, fot. FB
- Oczekujemy jednak, że wszelkie decyzje dotyczące przejęcia i utrzymania infrastruktury będą podejmowane zgodnie z prawem, w sposób rzetelny, przejrzysty i partnerski. Tak poważnych spraw nie można rozstrzygać medialnymi tezami, presją opinii publicznej ani próbami wywierania nacisków na jedną stronę. W przestrzeni publicznej pojawiły się alarmistyczne twierdzenia o rzekomej groźbie zwrotu ogromnych środków finansowych z winy Gminy Perlejewo. Tak poważne słowa wymagają poważnych dowodów, konkretnych dokumentów, podstaw prawnych i jednoznacznych stanowisk właściwych instytucji (…) Nie można budować odpowiedzialnej debaty publicznej na domysłach, uproszczeniach i jednostronnych wypowiedziach. Podkreślam jasno, iż Gmina Perlejewo jest gotowa do merytorycznych rozmów i dalszej współpracy ze wszystkimi partnerami tej inwestycji. Chcemy rozwiązania zgodnego z prawem, uczciwego i bezpiecznego dla wszystkich stron. Nie zgodzimy się jednak na przerzucanie na naszą gminę odpowiedzialności, która ze względu na charakter tej inwestycji powinna być rozpatrywana szeroko i sprawiedliwie.
18 maja wójt Wierzbicki zabrał głos ponownie, tym razem w swoich social mediach. W krótkim filmie przypomniał, że most jest wspólnym dziełem wielu samorządów i odpowiedzialność za jego przejęcie i utrzymanie powinna być sprawowana solidarnie, a nie jednostronnie. Powtórzył argumenty ze swojego oświadczenia, podkreślając, że jest gotowy do rozmów.- Uważam, że emocje i presja nie mogą zastąpić wzajemnego szacunku i merytorycznej rozmowy. Niech ten most dalej łączy, nie tylko mieszkańców, ale również samorządowców - zakończył swój film.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To ten most znikąd do znikąd który będzie służył głównie do przeganiania krów między pastwiskami po obu stronach rzeki?
PSL aki chcięli wrobić Józila w balona a tu zoonk
"Wtedy 80 mln zł będzie trzeba zwrócić do budżetu państwa." - Jak czytam gdziekolwiek o jakiś długach i zadłużaniach to przypomina mi się ten klasyczny MEM czyli: "U kogo? - U księżyca?". Japonia ma chyba 250% PKB zadłużenia, Stany Zjednoczone z 40 bilionów dolarów (40 000 000 000 000), Chiny chyba 300%, państwa zresztą "rollują" sobie te długi jakimiś operacjami specjalnymi. Kto ukończył klasę 1-3 podstawówki i prostą algebrę ten wie, że jest to niemożliwe do spłaty. Argentyna zbankrutowała chyba z 9 razy, Rosja tak samo z 2 dekady temu i co? I jedno wielkie nic. Nawet jakby Siedlce się zadłużyły na 820% to co z tego, kto to ściągnie? Co się stanie? Nic. Bicie piany o jakimś "ZADŁUŻENIU" jest to polityczny klops... Nikt nigdy tego nie spłaci. Amen!
A kto te pieniądze pożycza... podobno 1% najbogatszych ludzi na świecie posiada 50% całego światowego majątku. Wcześniej, a raczej później się o te pożyczki upomną. Nie wiem dlaczego odnosisz to zadłużenie do PKB?! Odnieś je do całkowitego majątku danego kraju. Np. w przypadku Polski ten majątek jest szacowany na ok. 20 bilionów, a zadłużenie zagraniczne Polski to ok. 10% tego majątku. Na razie nikomu się nie kalkuluje siłowe odebranie długu. Gdy ten dług zbliży się do 100% procent to być może zajmą cały kraj... w szczególności prywatne majątki obywateli. Ale niech się nie cieszy ten co nic nie ma, bo będzie zapewne musiał to odpracować, jak i jego pokolenia. Ci "majętni" się wypłaca, ale przynajmniej będą wolni. Rodzi się pytanie, jak ten dług wyegzekwują... no chyba jest to proste, jeżeli posiadają 50% całego majątku świata to chyba stać ich na wynajęcie/zbudowanie najpotężniej armii świata, która to zrobi. Wiem, że brzmi to trochę spiskowo... ale pomyśl sam, czy jak komuś coś pożyczyłeś to tak łatwo odpuścisz w szczególności, gdy masz jakieś narzędzia do odzyskania długu. Ci najbogatsi nie głodują, a majątek buduje się latami, więc na razie są cierpliwi ;-)
Ten most od samego początku potrzebny był jak zezowatemu karuzela. Ale pomysł powstał w głowie "pana działki" - ówczesnego premiera, w 2018 r. Ciekawe dlaczego pan Wierzbicki - kandydat popierany przez pispartię, nie mówił wtedy, że pomysł budowy nowej przeprawy jest "niewspółmierny do rzeczywistego znaczenia tej przeprawy"?
,,przejęcie,, przeprawy -mostu obliguje do jego utrzymania i wybudownia dróg dojazdowych . Cała reszta o zwrotach kosztów budowy - to ściema dla motłochu ... w czym partia ,,chłopska,, ma wprawę jak puścić chłopa nago w pokrzywy ...
To ten most znikąd do znikąd który będzie służył głównie do przeganiania krów między pastwiskami po obu stronach rzeki?
PSL aki chcięli wrobić Józila w balona a tu zoonk
"Wtedy 80 mln zł będzie trzeba zwrócić do budżetu państwa." - Jak czytam gdziekolwiek o jakiś długach i zadłużaniach to przypomina mi się ten klasyczny MEM czyli: "U kogo? - U księżyca?". Japonia ma chyba 250% PKB zadłużenia, Stany Zjednoczone z 40 bilionów dolarów (40 000 000 000 000), Chiny chyba 300%, państwa zresztą "rollują" sobie te długi jakimiś operacjami specjalnymi. Kto ukończył klasę 1-3 podstawówki i prostą algebrę ten wie, że jest to niemożliwe do spłaty. Argentyna zbankrutowała chyba z 9 razy, Rosja tak samo z 2 dekady temu i co? I jedno wielkie nic. Nawet jakby Siedlce się zadłużyły na 820% to co z tego, kto to ściągnie? Co się stanie? Nic. Bicie piany o jakimś "ZADŁUŻENIU" jest to polityczny klops... Nikt nigdy tego nie spłaci. Amen!