Wypożyczalnia nart, parking, a może nawet kawiarnia i stadion – w siedleckim ratuszu rozmyślają, jak wykorzystać potencjał trasy narciarskiej na Sekule. W listopadzie ubiegłego roku po raz pierwszy uruchomiono w tym miejscu tzw. fabrykę śniegu. Czy dzięki niej rozkręci się tam rekreacja na masową skalę?
Temat poruszono podczas ostatniego posiedzenia Komisji Sportu i Spraw Społecznych. Radny Adam Tomczuk poprosił przewodniczącego komisji, a jednocześnie prezesa UKS Rawa Grzegorza Staręgę o informację na temat funkcjonowania trasy. Obszerna odpowiedź chwilami zdawała się zahaczać o sferę marzeń.
Przypomnijmy, że specjalistyczny sprzęt do naśnieżania, który swoją karierę rozpoczął w Siedlcach w ubiegłym roku, czyli dokładnie dekadę po oficjalnym otwarciu tras narciarskich na Sekule – kosztował około 6 mln zł. Miasto pokryło prawie 3 mln zł, a pozostała część została sfinansowana dzięki wsparciu z Ministerstwa Sportu.

– W listopadzie zaczęliśmy naśnieżanie za pomocą „fabryki śniegu”. Przez 18 dni udało się przygotować odcinek o długości 550 metrów i szerokości 20 metrów. Ruch odbywa się w obie strony, więc mamy pętlę o długości 1100 metrów – precyzował Grzegorz Staręga. Jak dodał, w czasie mrozów, przy wykorzystaniu tradycyjnej armatki śnieżnej, udało się zwiększyć pokrywę nawet do 60 cm. Śnieg na trasie powinien utrzymywać się do około połowy marca.
Oprócz regularnie trenujących zawodników UKS Rawa, na Sekule pojawiają się również amatorzy narciarstwa – nie tylko z Siedlec. Zimowe warunki przyciągają mieszkańców całego regionu, a nawet stolicy.
– Wielu ludzi pyta o możliwość wypożyczenia nart – przyznał Grzegorz Staręga. W tym roku uruchomienie wypożyczalni nie jest jednak możliwe ze względu na brak odpowiedniego zaplecza. Zgodę na postawienie obiektu musiałyby wyrazić Lasy Państwowe.
Perspektywa powstania wypożyczalni nie jest jednak odległa. We współpracy „Rawy” z prezydentem miasta oraz ARMS być może uda się ją uruchomić już w przyszłym roku. – Agencja ma przygotować i przedstawić koncepcję – zaznaczył wiceprezydent Dariusz Stopa. Do tego czasu narciarze muszą liczyć na własny sprzęt lub pofatygować się do niewielkiej wypożyczalni przy ul. Borówkowej. Sama trasa jest ogólnodostępna, bezpłatna i czynna przez całą dobę.

Podczas posiedzenia komisji radny Staręga zdradził też, że wspólnie z naczelnikiem Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Leszkiem Borkowskim wypracowano wstępną koncepcję utworzenia na Sekule ośrodka sportowo-rekreacyjnego. W planach jest budynek z wypożyczalnią, szatniami i toaletami.
Pojawiły się również śmielsze pomysły – budowa kawiarni, restauracji, stadionu biegowego czy parkingu.
– Marzenia… – skwitował Grzegorz Staręga. – Ale będziemy starali się krok po kroku je realizować. Na ten moment udało się spełnić marzenie, jakim jest śnieg przez cały sezon zimowy.
Zanim jednak powstanie kawiarnia i stadion, na Sekule brakuje… siedmiu żarówek. Trasa jest oświetlana w niektóre wieczory, a stare, pamiętające czasy jednostki wojskowej lampy sodowe coraz częściej zawodzą. Cała instalacja była już wielokrotnie doraźnie łatana. Prezes UKS Rawa marzy więc również o nowoczesnym oświetleniu LED, chociaż w rozmowie z nami zapewnia, że na ten moment oświetlenie jest dostateczne.
Cały tekst przeczytacie w papierowym wydaniu TS z 4 lutego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wieczorem to raczej strach tam przebywać. Można mieć spotkanie ze stadem dzików.
Usypać jakieś Górki, mały wyciąg czy coś. To by był hit I cyk szkółka narciarska
Przy takiej zimie jak w tym roku to śnieg może się utrzyma do marca. Przy takiej jak w zeszłym, lub 2 czy 3 lata temu to mrzonka. Ale kto bogatemu zabroni.
I w Rezerwacie Gołobórz pozwolą na odlesienie? Obok w gminie teren wojskowy - też akceptuje takie imprezy?
I bardzo dobrze! niech jeżdżą, niech ćwiczą, mają frajdę i zdrowie lepsze i mali i duzi i teren wykorzystany pożytecznie
Jeśli byłby to dobry interes to bez problemu znalazłby się inwestor do współpracy w PPP, dzięki czemu miasto nie musiałoby ponosić znacznych kosztów utworzenia takiego "ośrodka narciarskieg". Ale PPP u nas nie istnieje, z jakiegoś powodu włodarze nie są w stanie zaakceptować innych sposobów funkcjonowania budżetu niż kredyty i obligacje.
"Jeśli byłby to dobry interes..." - pytanie, czy byłby? Ja rozumiem pasje, ale to raczej jakiś super-dochodowy biznes nie jest. Tak samo jak opowieści o torze wyścigowym i do driftowania dla kilku sympatyków szrotów z DE, którzy mylą katowanie sprzęgła i ręcznego z jazdą wyczynową. Też niby cudowny biznes, ale żaden z tych biznesmenów się za niego nie weźmie. Ciekawe czemu?
Zapomniano wspomnieć o kosztach produkcji śniegu. To dopiero hit.
A nowy kredyt 7 baniek radnym rączki nie zadrżała, przecież to nie oni będą spłacać, a tak z ciekawości czy sami się zadużają w bankach tak jak zadłużają miasto
Skoro wszyscy zrzuciliśmy się na tak wspaniałą maszynę to może też naśnieżać pozostałe górki w mieście niech dzieciaki mają frajdę
Pamiętam przed wyborami Halicki i Gasiuk - oboje czeszą w europarlamencie, w towarzystwie miejscowych akolitów, pojawili się w Siedlcach i rozprawiali o torze narciarskim na Sekule. Oczywiście miała być inwestycja i kasa na nią. I gdzie to jest? Do zobaczenia przed kolejnymi wyborami z nowymi kłamstwami. W Siedlcach są tacy, którzy lubią być robieni w konia, wielokrotnie.
Planeta płonie, Siedlce będą inwestować w sporty zimowe. Czy rozumiesz choć trochę logikę tych czynów?
Super panie Grzegorzu byłem pana wychowankiem i pamiętam czasy Sekuły i Jurgowa to były czasy????????????????
Dziękujemy Nitrasowi i Gasiukowi Pisowicz. Bez nich tej inwestycji by nie było.
Gasiuk-Pihowicz się pisze kolego. I tak, to prawda, bez niej i bez Nitrasa Siedlce nie miałyby tej inwestycji. Dobrze, że pamiętasz....
Brawo Urbanek! Skoro złożyliśmy się na tak cenną maszynę do produkcji śniegu to niech naśnieża inne atrakcyjne miejsca do zabawy zimowej. Tylko kto tego dopilnuje?
i śnieg raz na 5 lat?
Wieczorem to raczej strach tam przebywać. Można mieć spotkanie ze stadem dzików.
Usypać jakieś Górki, mały wyciąg czy coś. To by był hit I cyk szkółka narciarska
Przy takiej zimie jak w tym roku to śnieg może się utrzyma do marca. Przy takiej jak w zeszłym, lub 2 czy 3 lata temu to mrzonka. Ale kto bogatemu zabroni.