Czy Siedlce stają się drugim Paryżem? - pyta Czytelnik

Grupa mężczyzn idzie nocą ulicą, zachowując się przy tym bardzo głośno. Kopią śmietniczki i rzucają pojemnikami na odpady. Słychać okrzyki w obcym języku – takie obrazki widać na nagraniu przesłanym do naszej redakcji przez Czytelnika.

Do zdarzenia doszło w nocy z 26 na 27 czerwca na ul. Aleksandrowskiej. – Ok. godz. 2.30 obudziły nas wrzaski i dźwięki tłuczonego szkła. Baliśmy się, że tłuką nam szyby w samochodach. Na szczęście nie ucierpiały – relacjonuje nasz rozmówca.

Całe wydarzenie obserwował i nagrywał z balkonu jednego z bloków. – Ulicą szła grupa ponad 20 mężczyzn. Zerwali plakat wyborczy Mentzena z płotu jednej posesji. Kopali śmietniczki i rzucali pojemnikami na odpady – opowiada Czytelnik.

Jak dodaje, mężczyźni porozumiewali się w obcym języku: – Pracuję w międzynarodowej firmie i komunikuję się z wieloma ludźmi z różnych nacji, ale języka, w którym rozmawiali ci mężczyźni, nie byłem w stanie rozpoznać. Nie był to na pewno ani angielski, ani żaden słowiański język.

Nasz Czytelnik powiadomił policję. Jak wynika z jego relacji, nikt z sąsiadów nie zareagował. – Być może oswajają się z takim widokami. Ja nie zamierzam. Przyznam, że dzisiejszej nocy odechciało mi się mieszkać w Siedlcach – mówi zdenerwowany.

I uzupełnia:

- To my wciąż jeszcze jesteśmy gospodarzami w tym kraju. Całe szczęście, że nikt nie stanął na drodze tych mężczyzn, bo nie wiadomo, jakby został potraktowany. Z taką grupą nikt nie miałby szans. Po raz pierwszy widziałem coś takiego.

Dodaje też, że nie chciałby, aby Siedlce stały się drugim Paryżem, gdzie niektóre ulice i dzielnice opanowane są przez imigrantów i strach tam chodzić.

Nasz Czytelnik z przejęciem mówi też, że boi się o swoje dwie nastoletnie córki: - Jak mam je ostrzec? W ogóle nie podoba mi się, że muszę je ostrzegać. Nie chciałbym, żeby musiały wyjeżdżać z kraju – mówi, przypominając o zdarzeniu sprzed kilkunastu dni z Torunia, gdzie młoda dziewczyna, zaatakowana w parku przez obcokrajowca, walczy o życie w szpitalu.

O całe zdarzenie „Tygodnik” zapytał policję. Jak informuje mł. asp. Małgorzata Mazurek-Pawlik z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach, dotarły do nich 2 zgłoszenia od mieszkańców okolicznych ulic.

- Policjanci po przybyciu na miejsce wylegitymowali 5 mężczyzn narodowości holenderskiej. Zostali pouczeni. Na tym zakończyła się interwencja – mówi Małgorzata Mazurek-Pawlik. I dodaje: - Na ten moment nie mamy żadnych zgłoszeń o uszkodzeniu mienia, zniszczeniu. Policjanci na miejscu nie ujawnili, żeby coś zostało uszkodzone.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/07/2025 09:34

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Future is now - niezalogowany 2025-06-27 15:00:38

    Ale to co, świat stanął na głowie i to teraz Holendrzy do Siedlec na truskawki przyjeżdzają i robią patolę po noicy jak Polacy piętnascie lat temu pod Groningen czy innym Nijmegen? O co tu chodzi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hdk - niezalogowany 2025-06-27 15:14:52

    Ciekawi mnie bardzo kto poczytalny wierzy Tuskowi i jego klamstwom we wszystkich aspektach, w tym przypadku akurat o migracji? Wiadomo co to jest pranie mozgu, ale to proces dlugofalowy i poparty czesto przez narkotyki lub psychtropy...a tu niby spoleczestwo takie madre, takie wyksztalcone, takie nowoczesne- a jakie glupie...na szczescie ze to chyba holendrzy ( bardziej chyba cywilizowani) ale juz niedlugo moga to byc inzynierowi z Somalii, ktorzy raczej maja inne "obyczaje"...ale co tam, wyborcy Tuska powinni ich ugoscic, liczymy na was! Toc to biedni ludzie szukajacy swojego miejsca na ziemii...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • M - niezalogowany 2025-06-27 18:59:53

    Grześ i Staś też tak umieją

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Najnowsze wiadomości