– Siedlce rywalizują o tytuł rowerowej stolicy Polski, a my mielibyśmy wprowadzić zakaz wjazdu jednośladów do parku? – pytała retorycznie radna Bożena Uziębło.
Piękna pogoda za oknem zachęca do rowerowych przejażdżek. Nic więc dziwnego, że w parku miejskim „Aleksandria” można spotkać coraz więcej miłośników dwóch kółek.
Zgodnie z regulaminem, rowe- rzyści mogą poruszać się tylko wy-znaczoną trasą. To asfaltowa alejka pieszo-rowerowa okalająca park. Nie wszyscy jednak biorą sobie do serca obowiązujące przepisy. To zdenerwowało jednego z siedlczan na tyle, że postanowił złożyć petycję do rady miasta. Jak pisze, rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często jeżdżą z dużą prędkością, traktując park jak teren sportowy. Jego zdaniem, takie zachowania zagrażają bezpieczeństwu spacerowiczów. „Czasem naprawdę jest strach, że małe dziecko dozna obrażeń, które mogą zakończyć się nawet śmiercią” – zaznacza mieszkaniec. I dodaje: „Kiedy zwraca się uwagę osobom jeżdżącym na hulajnogach i rowerzystom, że poruszają się niezgodnie z regulaminem parku, najczęściej słyszy się uwagi typu: sp…laj, a szczytem kultury jest obojętność”.
Dlatego autor petycji prosi o „podjęcie przez organy do tego upoważnione działań mających na celu przestrzeganie regulaminu”, co zwiększy bezpieczeństwo. Na tym jednak nie koniec. Chce także, aby rozważono wprowadzenie całkowitego zakazu poruszania się w parku na jednośladach za wyjątkiem małych dzieci pod opieką rodziców. „Park to miejsce dla spacerowiczów, seniorów, którzy często nie wyjeżdżają na wczasy, dla matek z dziećmi, dla ludzi szukających spokoju i wytchnienia w betonowej pustyni miasta szczególnie w upalne dni. A ścieżki, które są współdzielone przez rowerzystów i pieszych, są tak wąskie, że rodzice z dziećmi powinni chodzić gęsiego, aby nie narazić się na zderzenie z rowerzystą” – kończy pismo siedlczanin.
Radni zajęli się petycją podczas obrad komisji gospodarki miejskiej. Dyskusję rozpoczęła Bożena Uziębło, która odniosła się do pomysłu wprowadzenia zakazu poruszania się po parku jednośladami. – Wyobraźmy sobie, że jadę przez miasto, a potem podjeżdżam do parku, po którym muszę przemieszczać się pieszo. Gdzie miałabym zostawić rower? Czy będzie miejsce na jego zabezpieczenie? Czy może wcześniej powinnam planować, że jeśli mam zamiar wybrać się do parku, to nie biorę roweru? – mnożyła pytania radna. I dodała: – Siedlce rywalizują o tytuł rowerowej stolicy Polski, a my mielibyśmy wprowadzić zakaz wjazdu jednośladami do parku? Bożena Uziębło zgodziła się z autorem pisma jedynie w kwestii tego, że należałoby zwrócić uwagę rowerzystom i użytkownikom hulajnóg, aby przestrzegali zasad. – Zastanowiłabym się jeszcze nad zwiększeniem liczby ławek. Podczas koncertów i innych uroczystości często nie ma gdzie usiąść i ludzie opierają się o rowery – zwróciła uwagę.
Z kolei Monika Polak zauważyła, że jazda po parku to „sama przyjemność” i „wartość dodana”, ale rozumie, w czym problem. – Często podczas spacerów z młodzieżą widzę, jak niektórzy amatorzy jednośladów z ogromną prędkością wpadają na alejki – zaznaczyła.
W podobnym tonie wypowiedziała się Arletta Borkowska, która stwierdziła, że od zakazu lepsze jest uświadamianie, jak należy się poruszać po parku. – To miejsce odpoczynku głównie dla rodzin z dziećmi. Wyobraźmy sobie, że po ścieżce spaceruje kilkuletni maluch, a ktoś zasuwa na rowerze. Nie może dochodzić do tak niebezpiecznych sytuacji – podkreśliła radna.
Przeciwny wprowadzeniu zakazu był również Janusz Cabaj. – Jedni po parku spacerują, a drudzy jeżdżą rowerami. Większość osób stosuje się do regulaminu. Zaapelować można do tych, którzy go łamią – podkreślił radny. I przy okazji wyjaśnił: – Dziecko w wieku do 10 lat kierujące rowerem i tym samym będące pod opieką osoby dorosłej w świetle przepisów uważa się za pieszego. To oznacza, że nie może korzystać ze ścieżki rowerowej i powinno poruszać się po chodniku. Tak samo dorosły, jadąc z dzieckiem, które nie ma jeszcze 10 lat, ma prawo do korzystania z chodnika.
Zdaniem Piotr Karasia, należałoby zwrócić się do zarządcy terenu, czyli Agencji Rozwoju Miasta Siedlce, aby przyjrzał się problemowi jazdy z nadmierną prędkością. Do dyskusji włączył się również wiceprezydent Maciej Nowak, który zapewnił, że niezależnie od decyzji radnych w sprawie wniosku, poprosi straż miejską o więcej patroli egzekwujących przepisy.
Ostatecznie wszyscy obecni na obradach komisji radni zagłosowali za odrzuceniem petycji w sprawie wprowadzenia całkowitego zakazu poruszania się rowerami i hulajnogami w parku miejskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan to może jak mu ludzie w parku przeszkadzają to niech się spakuje i wyjedzie na Kamczatkę. Park dla rodzin z dziećmi i dla seniorów? A coś w tym mieście dla ludzi pracujących, jest? Czy nawet człowiek po pracy nie może iść do parku bo mu zakaz postawią. Są w parku ścieżki pieszo rowerowe i rowerzyści też mają prawo z tego korzystać. A dzieci to się pilnuje, a nie biegają gdzie chcą a rodzice zajęci telefonem albo ploteczkami. To może idąc dalej złóżmy petycję o wprowadzenie zakazu spacerów dla dzieci po parku, mają przecież plac zabaw? Jak będzie szło dziecko z rodzicem za rękę bo części przeznaczonej dla pieszych a obok przejedzie rowerzysta to nic nikomu sie nie stanie.
To zupełnie tak samo jak miastowy wyprowadzi się z miasta na wieś i przeszkadzają mi rano kury i koguty piejące a to przeszkadza mu zapach obornika czy innych zapachów wiejskich jakich nie miał w mieście i tu tak samo i dziwne,że tylko jeden narzeka i marudzi.Jak widać i mieszkając w mieście również trzeba się dostosować do warunków w jakich żyjemy a to,że ktoś się odezwie inaczej to świadczy tylko o tym,że "potomków chamów" mamy też w mieście i to oni powinni się wyprowadzić tam gdzie bezdroża i polne drogi będą mieli do swojej dyspozycji.
Kolejna Kompromitacja Rady Miasta i obecnego Wojta. Zajmowanie się poerdolami. A co robicie z prawdziwymi problemami? ***
Oszołomów w każdej dziedzinie nie brakuję , ja bym odbił piłeczkę w stronę pieszych którzy to chodzą sobie po ścieżkach dla rowerów . Można również i kierowców aut jak i motocyklistów obarczyć różnymi przewinieniami o których nie będę się rozpisywał bo to widać słychać i czuć. Czy dla tego trzeba wszystkiego zakazywać, zabraniać zamiast edukować, pouczać i w razie rażących naruszeń przepisów to dopiero wtedy karać ! Ten kraj i ludzie są zacietrzewieni ,chorzy chcący jak to mówił nieżyjący już klasyk ''aby nie było niczego''. A może by tak roznosicieli psich kup karać bo gdzie człowiek pójdzie to tam zawsze wdepnie ? To takie miłe, przyjemne doznanie miłośników czworonogów ''oczywiście sprzątających'' po swoich pupilach.
Powinno się wprowadzić zakaz jazdy rowerami po mieście bo tam a zwłaszcza na przejściach dla pieszych to prawdziwa plaga,a w parku wyznaczyć miejsce na welodrom.
Działa to w obie strony. Polecam pilnować swoje dzieci, a debilnych rowerzystów a szczególnie hulajnogi odpowiednio konsekwentnie karać. Straż miejska miałaby tam dużo dobrej roboty do zrobienia. Zamiast stać na boku i grać w pokemony.
jest chodnik? jest! jest ścieżka dla rowerów? jest! jest plac zabaw dla dzieci? jest! to niech każdy trzyma się swojej trasy, a nie wytacza batalie bez sensu! niech porusza się zgodnie z przepisami zamiast żądać kolejnych zakazów w roszczeniowym trybie! park ma być dla wszystkich a nie dla wybranych grup! po to są przepisy żeby je respektować, czy to w parku, czy na jezdni, czy na chodniku, czy na ścieżce rowerowej - jak w każdym normalnym cywilizowanym świecie! najwyższy czas się tego nauczyć w Siedlcach! i w okolicy też! kultury użytkowania takich miejsc też już czas się nauczyć, a nie syczeć chamstwem dookoła i pluć jadem na siebie na wzajem! są uniwersalne słowa jak przepraszam, proszę i dziękuję, które załatwią wszystko w jakiejś chwilowej sytuacji - wystarczy chcieć!
W punkt!
Ja zauważyłem że dużo osób chodzi ścieżką rowerową w parku bo np. no idą w kilka osób i chcą iść koło siebie. Ja nigdy nie zjechałem z ścieżki rowerowej na strefa pieszych a wiele razy się zdarzyło że ktoś wchodził mi na ścieżkę.
Jestem rowerzystą i jestem za zakazem jazdy rowerami po parku. Wcześniej czy później dojdzie tam do wypadku
Nie jeździj, nikt cię nie zmusza jak ci nie pasuje. Jeśli będą chodzić i jeździć zachowując ostrożność do żadnego wypadku nie dojdzie. To nie jest problem nakazów i zakazów- to problem myślenia, zachowania i siedleckiej mentalności. Dla niepocieszenia dodam że będzie takich problemów i sytuacji coraz więcej bo coraz więcej dziwolągów bez szacunku dla siebie i innych tu jest. No niestety zakazami tego problemu nie rozwiążecie bo brak kultury w Siedlcach i okolicy kwitnie i pączkuje z prędkością światła. Chamstwa społecznego nakazami też nie wyplenicie. Trzeba było myśleć kilkanaście lat wcześniej "hodując " bezstresowe pokolenie. To było do przewidzenia że wcześniej czy później się to zemści. Szkoda tylko że na tych normalnych.
A ja poproszę o ławeczki i patrole w starym parku. Zapomnianym i pozostawionym dla żuli, oświetlenia żadnego, patrolu nie uświadczysz. A przecież tedy młodzież chodzi i starsi ludzie. A z akademika "tymczasowi mieszkańcy" chadzają w krzaczki załatwiać potrzeby - wiem, widziałam.
W Polsce tak się porobiło, iż jakiś głupol coś powie to dyskusja jest od płotu do płotu. Park , jeśli to można nazwać, raczej skwer. Powinien być kategoryczny zakaz jazdy czy to rowerami, czy hulajnogami. Park jest miejscem do spacerów i spokojnego odpoczynku, a nie od wyścigów ich amatorów. Władza obecna za dużo oglądać się na różnego rodzaje sondaży a nie na przestrzeganiu prawa. Zaczynamy żyć w świecie anarchii i samowoli. Jakiś głupek może swoim postępowaniem tak uprzykrzyć życie,, że nie można zgodnie z prawem nic mu nie można zrobić. Coraz więcej mamy różnych uprzywilejowanych, a nie normalnych. Arystoteles powiedział, że demokracja prowadzi do anarchii a w konsekwencji może doprowadzić do dyktatury. Czy chcemy tego?
Ciekawe, czy ta pani kiedykolwiek jeździła rowerem po Siedlcach, czy tylko nadal jeździ rowerem z Ługów Wielkich do Zbuczyna ?
Zapytaj tej pani, pani ciekawska vel pytanie.
Czy ta miejska radna kiedykolwiek jeździła po siedleckich ścieżkach rowerowych czy tylko po polnych drogach w gminie Zbuczyn ?
Park bez rowerów ze względu na szerokość ścieżki - podziękuj Andżejowi.
Wystarczy ze rodzice nie beda prowadzac dzieci z rowerkami na kijku po sciezce, piesi nie beda robic pogawedek stojac na srodku sciezki, panstwo z pieskami nie beda przecinac sciezki rowerowej smycza... I problemu nie bedzie. Sam jezdze tylko po wyznaczonym miejscu i zachowania ludzi tam spacerujacych ktorzy nie rozrozniaja gdzie jest sciezka a gdzie chodnik sa problemem
słuszne uwagi - potwierdzam wiele razy trzeba było zatrzymać się i zejść z roweru bo państwo było tak zagadane na środku ścieżki rowerowej, że nie kontrolowało rzeczywistości, dzwonka też nie słyszeli, a potem konsternacja... i co łyso wam teraz piesi? święci nie jesteście, sami tam też nie jesteście, a wymagania macie jak byście byli co najmniej w prywatnym parku
Zapraszam na ulicę Starowiejską jest scieszka w obie strony a i tak jeżdżą po chodniku. Większości jesteśmy kierowcami za złamanie przepisów i jazdę pod zakaz jest mandat,a tutaj nie ma żadnej restrycj. Po parku tez są wyznaczone scieszki rowerowe a nie po całym można hulać jak wiatr. Jestem akurat rodzicem i spaceruje z wózkiem po mieście to jest chore zebym ją z wózkiem zchodzil na bok do akurat ktoś jedzie rowerem po chodniku. Kiedyś ja policja spacerowała to chodz wentyli wykręcali a teraz nic jeszcze przepuszcza. A mało tego na mieście jest ograniczenie prędkości do 50km/h to rowerzysta powinien jeździć ulicą,a dziecko do 10 roku życia pod opieką i tylko dziecko po chodniku a dorosły ulicą.
I po co Sitnik ten park remontował, tylko wójt ma teraz problem. I jego "zaplecze" intelektualne także...
Park to park odpoczynek przede wszystkim dla rodzin z dziećmi ,dzieci nie potrafią przestrzegać przepisów gdzie wolno Im biegać a gdzie nie ,rozpędzony rowerzysta i biegające dziecko po parku i nieszczęście gotowe. Rowerzystów pełno i to cieszy,na ulicach na przejściach dla pieszych nad zalewem ,niech park będzie tylko dla spacerujących.
Rowery to pół biedy, zakaz dla młodzików na hulajnoach.
Pan to może jak mu ludzie w parku przeszkadzają to niech się spakuje i wyjedzie na Kamczatkę. Park dla rodzin z dziećmi i dla seniorów? A coś w tym mieście dla ludzi pracujących, jest? Czy nawet człowiek po pracy nie może iść do parku bo mu zakaz postawią. Są w parku ścieżki pieszo rowerowe i rowerzyści też mają prawo z tego korzystać. A dzieci to się pilnuje, a nie biegają gdzie chcą a rodzice zajęci telefonem albo ploteczkami. To może idąc dalej złóżmy petycję o wprowadzenie zakazu spacerów dla dzieci po parku, mają przecież plac zabaw? Jak będzie szło dziecko z rodzicem za rękę bo części przeznaczonej dla pieszych a obok przejedzie rowerzysta to nic nikomu sie nie stanie.
To zupełnie tak samo jak miastowy wyprowadzi się z miasta na wieś i przeszkadzają mi rano kury i koguty piejące a to przeszkadza mu zapach obornika czy innych zapachów wiejskich jakich nie miał w mieście i tu tak samo i dziwne,że tylko jeden narzeka i marudzi.Jak widać i mieszkając w mieście również trzeba się dostosować do warunków w jakich żyjemy a to,że ktoś się odezwie inaczej to świadczy tylko o tym,że "potomków chamów" mamy też w mieście i to oni powinni się wyprowadzić tam gdzie bezdroża i polne drogi będą mieli do swojej dyspozycji.
Kolejna Kompromitacja Rady Miasta i obecnego Wojta. Zajmowanie się poerdolami. A co robicie z prawdziwymi problemami? ***