Reklama

Dramat zwierząt w łukowskim „schronisku” (galeria - drastyczna)

„Kojce były zamknięte i puste. W jednej budzie coś leżało. Przy pomocy kija wetkniętego między pręty można było przesunąć i stwierdzić, że są to zamarznięte zwłoki dwóch szczeniąt. Jedno z nich częściowo zjedzone przez szczury” - czytamy w podpisie pod zdjęciem, wykonanym telefonem komórkowym 31 grudnia 2009 r. o godz. 11 w łukowskim „schronisku” przy ul. Łąkowej, a zamieszczonym na stronie Fundacji dla Zwierząt ARGOS.

„Miasto Łuków zamyka swoje bezdomne psy w schronisku położonym na terenie bazy miejskiego przedsiębiorstwa przy ul. Łąkowej. Wstęp na teren schroniska jest wzbroniony. Boksy i klatka zamknięte są na kłódki, nie są sprzątane, a zwierzęta nie są z nich wypuszczane. Teren przedsiębiorstwa nie jest bowiem dostatecznie ogrodzony. Co jakiś czas psy są wywożone. Dokąd – to tajemnica” - czytamy na stronie Fundacji dla Zwierząt ARGOS

„Schroniskiem dysponuje Urszula Konstanta, prezes dotowanego przez Urząd Miasta Łukowskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt (ŁTPZ). Pod tym szyldem Urszula Konstanta świadczy usługi wyłapywania i usuwania bezdomnych zwierząt dla Łukowa i innych gmin. Wystawia gminom rachunki, choć ŁTPZ nie jest zarejestrowanym podmiotem gospodarczym. (...)

Schronisko to składa się z dwóch boksów 2 x 3 m, jednej budy i jednej klatki. (...)

Urszula Konstanta rozwinęła działalność, gdy Łukowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (ŁTOnZ) w 2006 r. usunęło ją ze swoich szeregów z powodu nieznanego losu zwierząt jakie umieszczała w Wołominie. Wtedy też stała się atrakcyjnym partnerem dla urzędników samorządowych i założyła własne Towarzystwo (ŁTPZ).

Reklama

Z inicjatywy Łukowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Prokuratura Rejonowa w Łukowie dwukrotnie zajmowała się wyjaśnianiem losu zwierząt, wywożonych przez nią z Łukowa na zlecenie Urzędu Miasta. Raz odmówiła wszczęcia postępowania, a raz umorzyła postępowanie. Losu zwierząt nie wyjaśniła. Prokuratura bezzasadnie odmówiła Towarzystwu możliwości skarżenia swoich postanowień. Powołała się na opinię urzędników Miasta Łuków, że Towarzystwo to nie powinno działać. To bardzo zbliża Łuków do Białorusi, bo tam także o bycie i uprawnieniach organizacji społecznych decydują urzędnicy a nie ustawy. 

  zarządzenie

Prokuraturze nie przeszkadza natomiast zupełny brak podstaw prawnych dla działań urzędników Miasta Łuków: brak uchwały rady miasta o wyłapywaniu, dotowanie ŁTPZ Urszuli Konstanty mimo, że prowadzi ono faktycznie działalność gospodarczą, fikcja łukowskiego „schroniska”, fikcyjny obrót zwierzętami ze schroniskiem w Wołominie, brak ewidencji losów zwierząt, brak prawnego uregulowania adopcji.

Reklama

Nic nie zmieniło się od 2003 r., kiedy to Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że Urząd Miasta w Łukowie „nie prowadził bezpośredniego nadzoru nad działalnością schroniska i wykorzystaniem udzielonych dotacji”. (opr. Ana)

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości