Zagospodarowanie terenu, na którym przez lata były glinianki i nieużytki, a nawet dzikie wysypisko odpadów, budzi emocje mieszkańców Dębowicy w gminie Trzebieszów. We wsi ludzie szemrzą, że przy tej budowie ktoś musiał nieźle zarobić. Oddany do użytku teren rekreacyjny może cieszyć oko, ale tylko z daleka.
Dla wójta gminy Trzebieszów, Mirosława Szekalisa, to trudna sytuacja. Jeśli powie (zgodnie z prawdą), że odpowiedzialność za nieprawidłowości ponosi jego poprzednik, Krzysztof Woliński, to jego stronnicy mogą mu utrudniać kierowanie gminą. Ale gdy sprawę zostawi, licząc, że jakoś „przyschnie”, może być jeszcze gorzej, wystarczy szczegółowa kontrola gminy. Najgorsza jest świadomość, że jeśli
o nieprawidłowościach dowiedzą się
w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie, gminie może być odebrana dotacja z funduszy europejskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!