Reklama

Gdy zbliża się godzina zamknięcia marketu, na parkingu przy ul. Partyzantów w Siedlcach zaczyna roić się od „wypasionych fur”...

Błyszczące karoserie, niskie zawieszenia, głośne silniki. Młodzi ludzie stoją w grupkach, rozmawiają, przechadzają się między samochodami. Jedni przyjeżdżają, inni odjeżdżają, by po chwili znów wrócić. Trochę spotkanie towarzyskie, trochę demonstracja eleganckich bryk...

Parking przy ul. Partyzantów w Siedlcach w weekendowe noce tętni życiem… Na pierwszy rzut oka jest to zjazd młodzieży o zamiłowaniach motoryzacyjnych i dużych możliwościach finansowych. Dla mieszkańców okolicznych osiedli to jednak początek kolejnej irytującej nocy.
 

„Co oni tam wyprawiają…”

Mieszkańcy skarżą się na hałas, niebezpieczne manewry i zgromadzenie, które zakłóca ciszę nocną. Jak relacjonują, scenariusz powtarza się co weekend, w nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. Problem nie jest nowy, ale – jak mówią mieszkańcy – wciąż pozostaje bez rozwiązania.

Reklama

Nie da się funkcjonować. To zaczyna się zaraz po zamknięciu sklepu, około godz. 22.00. Zjeżdża się kilkadziesiąt samochodów. Czasami parking jest bardziej zastawiony w ciągu nocy, niż w ciągu dnia, gdy sklepy są otwarte – opowiada jeden z mieszkańców. –  To trwa już półtora roku, a może dwa lata. W tegoroczną zimę, gdy było ślisko, co oni tam wyprawiali… Pobliskie rondo sprzyja dobrej zabawie… Często są to samochody z nieprzystosowanym tłumikami, bo jest taki ryk, że nie da się normalnie siedzieć, a co dopiero spać.

Jak mówi, młodzi kierowcy gromadzą się na parkingu przy ul. Partyzantów po to, by urządzać nielegalne wyścigi i pokazy driftu. Problemem ma być również spożywanie alkoholu i zakłócanie ciszy nocnej. (...)

Reklama

Preludium do wyścigów?

Wybraliśmy się na miejsce. Tuż przed godziną 22.00 parking rzeczywiście zaczyna się zapełniać. Pojawiają się grupki młodych ludzi, przyjeżdżają kolejne samochody – wiele z nich to auta klasy premium, zadbane, „wypucowane”. Lakier karoserii i felgi lśnią w światłach lamp. Widać też pojazdy starsze, ale wyraźnie „doinwestowane”.

Atmosfera przypomina raczej mały motoryzacyjny zlot niż nielegalny wyścig. Kierowcy krążą po parkingu, zatrzymują się, rozmawiają. Jest w tym element pokazu – prezentacja aut, stylu, możliwości. Widać, że to nie jest przypadkowe spotkanie – raczej dobrze znany schemat.

Reklama

Około godziny 22.00 na miejsce przyjeżdża radiowóz. Policjanci przejeżdżają powoli przez parking, przez jakiś czas obserwują sytuację, po czym odjeżdżają.

W czasie naszej obecności nie dochodzi do naruszeń prawa. Nikt się (na razie?) nie ściga, ruch jest płynny, choć intensywny – samochody wjeżdżają i wyjeżdżają.

Próbujemy podążać za jednym z samochodów opuszczających parking, ale szybko tracimy go z pola widzenia. (...)

Cały tekst przeczytacie w papierowym wydaniu TS.
 

Co na to policja?

"W okresie letnim odnotowaliśmy zwiększoną liczbę zgłoszeń dotyczących parkingu przy ul. Partyzantów, związanych głównie ze spożywaniem alkoholu oraz zakłócaniem ciszy nocnej. W okresie zimowym liczba zgłoszeń znacząco spadła i miały one charakter sporadyczny. Obecnie, wraz z poprawą warunków pogodowych, ponownie pojawiają się zgłoszenia dotyczące grupowania się osób na parkingu oraz zakłócania spoczynku nocnego" – informuje kom. Ewelina Radomyska, oficer prasowy KMP w Siedlcach.

Reklama

W rejon ulicy Partyzantów kierowane są więc patrole Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego oraz Wydziału Ruchu Drogowego.

"Policjanci zwracają szczególną uwagę na pojazdy generujące nadmierny hałas oraz inne wykroczenia. W przypadku ich ujawnienia stosowane są środki przewidziane przepisami, od pouczeń po kierowanie wniosków o ukaranie do sądu. Policja prowadzi stałe kontrole i działania prewencyjne w tej lokalizacji, szczególnie w godzinach wieczornych i nocnych oraz w weekendy" – dodaje pani rzecznik.

Reklama

Dodatkowo, w związku z zgłoszeniami, Komenda Miejska Policji w Siedlcach w sierpniu 2025 r. zwracała się do zarządcy terenu przy ulicy Partyzantów 16 z propozycją wprowadzenia rozwiązań ograniczających ruch pojazdów. "Podkreślamy jednak, że teren ten jest własnością prywatną i decyzje w tym zakresie należą do jego zarządcy – zaznacza kom. Radomyska i zapewnia: "Policja na bieżąco analizuje zgłoszenia mieszkańców i reaguje na pojawiające się zagrożenia".

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/04/2026 11:22
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan Wysocki - niezalogowany 2026-04-01 11:15:36

    To co pozamykać wszystkich ? Maski pozakładać i pod kluczem ? Już raz tak było nieudolny sprzedajny kraj. Po prostu duże miasto niech się spotykają. Chcesz czego ? Ciszy to za miasto !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • fdsf - niezalogowany 2026-04-01 11:34:11

    Wystarczy przywrócić dla takich samców alfa obowiązkową służbę wojskową

    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2026-04-01 15:44:28

    Wysocki dobrze gada polać mu, co mają po ulicach się ścigać, nawet jak trochę brudu zrobią to chociaż nikogo nie zabiją

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości