Sarnaki to jedna z najpiękniejszych gmin w naszym regionie. To tu rozlokowały się bardzo znane, nadbużańskie miejscowości turystyczne. Niestety, wszystko to nie zapobiegło bardzo niedobrej tendencji, którą coraz wyraźniej widać w wielu gminach naszego regionu. Chodzi o spadek liczby mieszkańców. Można wręcz powiedzieć, że gminy, szczególnie te położone dalej od ośrodków miejscach, od dłuższego już czasu się wyludniają.
- Niestety, doświadcza tego także nasze gmina - mówi wójt gminy Sarnaki, Grzegorz Arasymowicz. - Kiedy około 6 lat temu zaczynałem pełnić funkcje wójta, w gminie zamieszkiwało około 4900 osób. Obecnie gmina liczy około 4300 mieszkańców. Spadek jest więc bardzo znaczący. Szczególnie te najmniejsze miejscowości, jak Bużka, Płosków-Kolonia czy Bonin-Ogródki, wyludniają się bardzo szybko.
Władze gminy szczególnie niepokoi spadek liczby narodzin dzieci. To ma bowiem negatywny wpływ na funkcjonowanie placówek oświatowych. W gminie są dwie samorządowe szkoły podstawowe i dwa przedszkola. Samorząd inwestuje w nie bardzo dużo pieniędzy. W ubiegłym roku na inwestycje w Szkołę w Sarnakach gmina przeznaczyła około 4 milionów złotych. Do tej szkoły chodzi dość dużo dzieci. W zupełnie inne sytuacji jest natomiast Szkoła w Serpelicach.
- Do tej placówki chodzi zaledwie 60 dzieci - dodaje wójt. - Wiadomo, że utrzymanie małej szkoły jest bardzo kosztowne, bo subwencja oświatowa zależy od liczby uczniów natomiast wiele kosztów jest stałych. Zapewniam jednak, że samorząd nie rozważa w ogóle możliwości likwidacji tej placówki. Jest ona bardzo potrzebna lokalnej społeczności. I oczywiście cały czas nie tracimy nadziei, że niekorzystne dane demograficzne wreszcie się odwrócą a w gminie Sarnaki zacznie się rodzić coraz więcej dzieci. (Z.J.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze