To nie tylko spotkania artystyczne – to tradycja, która od niemal trzech dekad łączy kulturę z realnym wsparciem dla potrzebujących. Grelowisko, wydarzenie o charakterze artystyczno-towarzyskim, odbywa się nieprzerwanie od 1997 roku, gromadząc przedsiębiorców, twórców i osoby zaangażowane społecznie.
Twórcą i realizatorem tego wyjątkowego przedsięwzięcia jest Mirosław Greluk – pasjonat kultury, społecznik i inicjator działań wspierających lokalne środowiska. Tegoroczne Grelowisko odbyło się w Domu Pracy Twórczej „Reymontówka” w Chlewiskach, miejscu od lat wspierającym rozwój sztuki i integrację środowisk twórczych.
W ciągu 28 lat działalności uczestnicy Grelowiska wsparli finansowo kilkadziesiąt różnych instytucji – wśród nich domy dziecka, ośrodki szkolno-wychowawcze, fundacje i stowarzyszenia. Beneficjentami były głównie placówki działające na terenie byłego województwa siedleckiego.
Wydarzenie nieprzypadkowo łączy trzy cele: integrację, promowanie i wspieranie finansowe lokalnych twórców oraz cennych idei. Jednak jego główną misją pozostaje realna pomoc organizacjom i ośrodkom niosącym wsparcie najbardziej potrzebującym.
Aukcja obrazów, z tegorocznego spotkania wesprze Fundację Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci oraz Fundację PRO-BONO – dwie organizacje, których misja i codzienna praca zasługują na szczególne wsparcie.
- Przez Grelowiska, dzięki przedsiębiorcom i osobom uczestniczącym w licytacjach grelowiskowych wsparliśmy ponad 80 podmiotów i 20-30 wartościowych idei, które nie są podmiotami. Wartość pieniężna z 28 Grelowisk to ok. 800 tysięcy zł. w gotówce i rzeczowych przez te lata to ponad 300 tyś. Idea Grelowisk to wartość pomocy i finansowej i rzeczowej na ponad 1 milion zł – powiedział Mirosław Greluk.
Grelowisko to przykład tego, jak pasja do kultury i zaangażowanie społeczne mogą iść w parze – tworząc przestrzeń, gdzie sztuka spotyka się z odpowiedzialnością i lokalnym patriotyzmem.
Zdjęcia: Aleksander Skums
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wstyd mi za Ciebie.
Idea pomagania innym niby słuszna ale jak przeanalizujemy działalność dziadersa w czerwonych portkach czy historię zniszczenia szlachetnej paczki to mam wątpliwości. A w Siedlcach, w tym prowincjonalnym grajdole, to od lat - jak zwykle sami swoi.
zagłębie zadupia che się rzec
w rzeczy samej...to się wyprowadź do stolycy...tam pachnie fiołkami i bonżurem
Jak się nie podoba to zmień klimat geograficzny i otoczenie..Jedni mówią zadupie inni mówią koloryt lokalny ..Najlepiej krytykować i wieszać psy na wszystko i wszystkich..Jak Ci się nie podobają "ci sami"i to co prubóją robić, to za chwilę będą ciapaci i kolorowi i im się tutaj będzie bardzo podobać..Będą promować "ciekawą" orientalną kulturę..a potem integrować nas do nich..wymachuje nad głową swoimi regionalnym instrumentami integracyjnymi..
uuuu....uuuu....uuuu... prubóją tragedia! aż oczy wywraca.
Podwójna moralność patospołecznika.
Wstyd mi za Ciebie.
Idea pomagania innym niby słuszna ale jak przeanalizujemy działalność dziadersa w czerwonych portkach czy historię zniszczenia szlachetnej paczki to mam wątpliwości. A w Siedlcach, w tym prowincjonalnym grajdole, to od lat - jak zwykle sami swoi.
zagłębie zadupia che się rzec