Reklama

Od ręcznie wyciętego logo po profesorów fotografii. Historia legendarnej PAcamery w Siedlcach

Przez jej szeregi przewinęło się ponad 50 fotografów. Wśród nich byli uczniowie szkół średnich, przyszli profesorowie uczelni artystycznych, przyrodnicy i pasjonaci fotografii. Powstała w Suwałkach grupa PAcamera Club przez lata należała do najważniejszych środowisk fotograficznych w Polsce północno-wschodniej. Historię tego fenomenu można poznać w Galerii Fotografii Fokus w Siedlcach.

Wystawa „Stanisław J. Woś i fotografowie PAcamera Club” jest podsumowaniem czterech dekad działalności środowiska, które narodziło się w 1985 roku przy Wojewódzkim Domu Kultury w Suwałkach. Inicjatorem jego powstania był ówczesny dyrektor placówki Zygmunt Gałaszewski, który prowadzenie grupy powierzył Stanisławowi J. Wosiowi – fotografowi, artyście i pedagogowi, który przez kolejne lata stał się jej liderem oraz duchowym przewodnikiem.

Co ciekawe, przez pierwszych pięć lat grupa funkcjonowała bez nazwy. Dopiero około 1990 roku pojawiła się nazwa PAcamera Club oraz Galeria Fotografii PAcamera.

Reklama

– Wiele osób do dziś utożsamia klub z galerią, a były to dwa różne byty. Galeria była częścią instytucji kultury, natomiast klub pozostawał niezależnym środowiskiem ludzi połączonych wspólną pasją do fotografii – wyjaśniał podczas rozmowy Radosław Krupiński, jeden z członków grupy.

Sama nazwa również ma swoją historię. Nawiązuje do fotografii artystycznej i aparatu fotograficznego, a jej graficzny symbol stworzył Stanisław J. Woś. Logo zostało ręcznie wycięte z perforowanej taśmy filmowej.

– Widziałem, jak powstawało. Stanisław Woś wyciął je własnoręcznie z kawałka taśmy filmowej. To było bardzo proste, ale jednocześnie niezwykle charakterystyczne rozwiązanie – wspominał Krupiński.

Reklama

W latach 80. i 90. Suwałki stały się jednym z najważniejszych ośrodków fotografii artystycznej w Polsce. Powstały tam głośne wystawy „Drzewo”, „Kamień” i „Niebo”, a członkowie grupy zdobywali nagrody w prestiżowych konkursach, m.in. Biennale Krajobrazu Polskiego, Konfrontacjach Fotograficznych i Konkursie Polskiej Fotografii Prasowej.

PAcamera była zjawiskiem wyjątkowym także dlatego, że nie powstała przy uczelni artystycznej. Tworzyli ją ludzie o bardzo różnych doświadczeniach – od zawodowych fotografów i absolwentów szkół artystycznych po uczniów szkół średnich, lekarzy, inżynierów czy miłośników przyrody.

Reklama

– Jedni zostawali na chwilę, inni poświęcali fotografii całe życie. Dla części była to droga do sztuki, dla innych ważna życiowa pasja – mówił Radosław Krupiński.

Przez czterdzieści lat przez środowisko przewinęło się ponad 50 osób. Dziś na wystawie spotykają się przedstawiciele kilku pokoleń fotografów. Są pionierzy grupy z lat 80., twórcy, którzy dołączyli pod koniec lat 90., a także osoby, które fotografię traktują jako ambitne hobby i nadal regularnie uczestniczą w plenerach. Wśród nich są lekarze, inżynierowie, przyrodnicy i przedstawiciele wielu innych zawodów, których połączyła wspólna pasja.

Reklama

Wielu członków grupy było związanych również z przyrodą Suwalszczyzny. Wśród nich znajdowali się pracownicy parków krajobrazowych i osoby zaangażowane w tworzenie Wigierskiego Parku Narodowego. To właśnie stąd w twórczości wielu autorów pojawia się silna fascynacja krajobrazem, naturą i przestrzenią.

Ogromny wpływ na rozwój środowiska miał Stanisław J. Woś, fotograf, pedagog i wieloletni lider grupy. To spod jego skrzydeł wyszli m.in. Grzegorz Jarmocewicz i Jarosław J. Jasiński, dziś uznani artyści, wykładowcy akademiccy i autorzy licznych wystaw.

Reklama

– Byli uczniami Stanisława Wosia i nigdy tego nie ukrywali. Później wypracowali własne języki artystyczne, ale początek tej drogi był właśnie tutaj – podkreślał Krupiński.

Suwalskie środowisko przez lata porównywano do słynnej grupy jeleniogórskiej. Fotografowie spotykali się na plenerach, wspólnie wystawiali swoje prace i utrzymywali kontakty, które często przeradzały się w wieloletnie przyjaźnie. Dzięki temu PAcamera zyskała renomę daleko wykraczającą poza region Suwalszczyzny.

Do Siedlec wystawa trafiła nieprzypadkowo. Jak przyznawali organizatorzy, pomysł jej prezentacji narodził się podczas spotkania na plenerze fotograficznym Podlaski Przełom Bugu organizowanym przez siedleckie środowisko. To właśnie tam pojawiła się idea pokazania mieszkańcom regionu dorobku grupy, która przez lata współtworzyła historię polskiej fotografii artystycznej.

Reklama

Wystawa prezentowana w Galerii Fokus nie jest jednak próbą opowiedzenia całej historii PAcamera Club. To raczej wybór fotografii pokazujących wspólne obszary zainteresowań i artystycznych poszukiwań twórców na przestrzeni czterech dekad.

– Nie chodziło o dokumentowanie świata takim, jaki jest. Fotografia miała opowiadać o czymś więcej. Symbol, metafora, własny język obrazu były ważniejsze od prostego zapisu rzeczywistości – tłumaczył Krupiński.

Dlatego na wystawie obok pejzaży można zobaczyć fotografie eksperymentalne, portrety i obrazy balansujące na granicy fotografii oraz sztuki wizualnej. Wiele z nich wymaga od odbiorcy zatrzymania się i własnej interpretacji.

Reklama

Jednym z autorów prezentowanych prac jest Piotr Bułanow, związany z PAcamera Club od początku jego istnienia. Jego fotografie powstają metodą wielokrotnej ekspozycji.

– Wszystko dzieje się w aparacie. Nie korzystam z programów komputerowych ani sztucznej inteligencji. Nakładam obrazy już podczas wykonywania zdjęcia – mówił fotograf.

Efekty często zaskakują odbiorców. Na zdjęciach przedstawiających drzewa, korzenie czy fragmenty krajobrazu jedni dostrzegają ludzkie twarze, inni postacie lub fantastyczne kształty.

Reklama

– Nie nadaję zdjęciom tytułów. Wolę, żeby każdy zobaczył w nich coś własnego – przyznał Piotr Bułanow.

Podczas spotkania pojawił się także wątek współczesnej kondycji fotografii. Radosław Krupiński przyznał, że z pewną zazdrością obserwuje siedleckie środowisko fotograficzne, które nadal organizuje wystawy i integruje twórców.

– Dzisiaj fotografia papierowa i galerie mają znacznie trudniej niż kiedyś. Tym bardziej cieszy, że są miejsca, gdzie można spotkać się wokół fotografii i oglądać ją na ścianach, a nie tylko na ekranach telefonów – mówił.

Reklama

Wystawę „Stanisław J. Woś i fotografowie PAcamera Club” można oglądać w Galerii Fotografii Fokus przy ul. Pułaskiego 7 w Siedlcach do 25 czerwca. Ekspozycja prezentuje prace 21 autorów związanych z grupą i stanowi nie tylko podróż przez historię fotografii Suwalszczyzny, ale także opowieść o ludziach, których przez czterdzieści lat połączyła wspólna pasja do patrzenia na świat przez obiektyw.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/06/2026 08:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Tygodnik Siedlecki




Reklama
Najnowsze wiadomości