W poznańskim Sądzie Okręgowym trwa rozprawa Henryka Stokłosy. Proces jest jawny.
Śledczy uznali, że w latach 1989-2005 były senator i jeden z najbogatszych Polaków uzyskiwał nienależne wielomilionowe umorzenia podatkowe, dzięki powiązaniom ze skorumpowanymi urzędnikami resortu finansów (trwa już ich oddzielny proces), a także sędzią sądu administracyjnego z Poznania. Stokłosa jest oskarżony także o nielegalne przechowywanie odpadów, wyłudzenia pieniędzy podczas restrukturyzacji firmy oraz bezprawne pozbawienie wolności swoich pracowników. Zarzuty te dotyczą lat 1989-2005. Stokłosa nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 10 lat więzienia. Sąd zdecydował, że proces będzie jawny, a tylko niektóre wątki utajnione.
W akcie oskarżenia Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła Stokłosie 21 zarzutów. Akt oskarżenia liczy 600 stron.
Henryk Stokłosa nie przyznaje się do winy. (opr. Ana)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!